10.7 C
Śrem
poniedziałek, 26 września, 2022
Swiper demo
spot_imgspot_img
Swiper demo
Strona głównaSportZgubili punkty na własne życzenie

Zgubili punkty na własne życzenie

Drugie z rzędu spotkanie z udziałem KSGB Manieczki zakończyło się remisem 4:4. O ile punkt w Czempiniu był „dobry”, bo podopieczni Michała Mocka przegrywali już 0:3, o tyle w pojedynku z KS Spławie mają czego żałować, bo to oni wygrywali już 3:1, a ostatecznie uratowali remis strzelając na 4:4.

Pod nieobecność trenera Michała Mocka w niedzielnym meczu zespół poprowadził w zastępstwie Rafał Krajczyński. Obaj cały czas byli jednak „na łączach”.

Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że piłkarze KSGB będą mieli jakiekolwiek problemy z zainkasowaniem trzech punktów. Po golach Mateusza Michałowskiego i Mikołaja Bergera prowadzili bowiem 2:0.

Niespodziewanie druga połowa rozpoczęła się od kontaktowej bramki gości. Po minucie dwubramkowe prowadzenie mógł przywrócić Borys Kaptur, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Szybko, bo w 56 minucie Michałowski trafił jednak na 3:1 i wydawało się, że miejscowym nie może się stać krzywda tym bardziej, że dominowali i stwarzali okazje. Tymczasem kolejny kwadrans wstrząsnął nie tylko nimi, ale i kibicami. Goście szybko zdobyli kontaktową bramkę, a potem poszli za ciosem i w 66 minucie był już remis. Gdy kwadrans przed końcem objęli prowadzenie nastąpiła totalna konsternacja. Piłkarze Spławia trafili bowiem po raz czwarty. Na szczęście już w 80 minucie wyrównał Jan Grobelny, który zdobył tym samym swoją pierwszą bramkę w barwach KSGB. Końcówka to przysłowiowa „obrona Częstochowy” w wykonaniu gości. Miejscowi mogli jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale Arkadiusz Lewandowicz przestrzelił z bliska, a słupek uratował rywali po uderzeniu Michałowskiego.

– Powinniśmy to spotkanie wygrać różnicą dwóch-trzech goli, ale zabrakło zimnej krwi pod bramkę i skuteczności – mówi trener Rafał Krajczyński. – Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, ale łatwo traciliśmy bramki. Szkoda też sytuacji w samej końcówce, bo można było strzelić piątego gola. Można powiedzieć, że nie wygraliśmy na własne życzenie – dodał.

Niestety, rywale nam uciekają – mówi trener Michał Mocek. – Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rozgrywek. Tracimy za dużo goli i sporo punktów już nam uciekło. Ten remis z KS Spławie traktuję jako porażkę. Przy okazji dziękuję Rafałowi Krajczyńskiemu za zastępstwo – dodał.

Po 4 kolejkach zespół z Manieczek ma na koncie 5 punktów i zajmuje 7 miejsce w tabeli. W niedzielę piłkarze KSGB zagrają na wyjeździe z Rywalem Kurza Góra, który jeszcze w tym sezonie nie przegrał. Zgromadził 10 punktów i jest trzeci. Tak więc podopiecznych Michała Mocka czeka arcyważny mecz.

Poprzedni artykułNochowo biegami stoi!

Materiał Partnera

Pompa ciepła czy folie grzewcze? Które rozwiązanie sprawdza się lepiej?

Każdy, kto planuje budowę nowego lub remont istniejącego budynku mieszkalnego, staje przed dylematem – jaki rodzaj ogrzewania wybrać? Dziś skupimy się na dwóch niekonwencjonalnych...

Agencja marketingowa KT24.agency

Potwierdza to ich bogate portfolio – współpracowały z nimi znane wszystkim śremianom firmy takie jak: KT-24 – dystrybutor urządzeń do domu, ogrodu i warsztatu,...