19 C
Śrem
poniedziałek, 4 lipca, 2022
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Strona głównaKulturaPierwszy premierowy koncert już za nimi
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_img
- reklama -spot_imgspot_img
spot_img

Pierwszy premierowy koncert już za nimi

W niedzielny wieczór, salę widowiskową Muzeum Śremskiego wypełniły dźwięki z nowej płyty zespołu Limdej. Materiał spotkał się z uznaniem publiczności.

Choć grali już w muzeum, przed tym występem denerwowali się ogromnie. Mimo że grają razem już od dobrych kilku lat, przed śremską publicznością, po raz pierwszy w takim wydaniu, zaprezentowali swoje kawałki ze świeżutkiej płyty pt. „Fale”.

Dlaczego fale? Materiał powstawał w czasie pandemii, którą kojarzymy właśnie z falami. I takie też są utwory na krążku. Czasem rockowe i energetyczne, czasem liryczne, w każdym calu do bólu prawdziwe.

Fot. D. Górna

Podczas półtoragodzinnego występu na scenie podziwialiśmy żywiołową Julię Bartkowiak-Wojciechowską. Towarzyszyli jej Leszek Wawrzynowicz (klawisze,chórki), Jacek Golimowski (gitara elektryczna), Daniel Finger (gitara basowa) oraz Michał Kozłowski (perkusja), czyli Limdej. W nazwie tej ukryte są pierwsze litery imion członków zespołu. – Choć zupełnie przypadkowo – żartuje Julia.

Na premierowej płycie znalazło się kilka ciekawych utworów. Nam podczas koncertu w ucho wpadły tytułowe „Fale” oraz „All you need is love”, „Wyspa klątw” czy „Slow down”. Trzech szczęśliwców z publiczności wygrało podczas koncertu premierowe płyty. Pozostali mogli je kupić po występie. Sprzedawały się jak świeże bułeczki.

Dominika Górna
Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe