15.6 C
Śrem
czwartek, 7 lipca, 2022
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Strona głównaSportDni trenera Sciaka policzone?
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_img
- reklama -spot_imgspot_img
spot_img

Dni trenera Sciaka policzone?

W szóstym meczu rundy rewanżowej czwartej porażki doznali piłkarze Warty. Tym razem trzy punkty ze Śremu wywiozła Kania Gostyń, która wygrała 4:1.

Jesienią w Gostyniu Warta wygrała 4:2, ale tym razem trzy punkty dopisała Kania. Goście objęli prowadzenie po rzucie karnym. W 44 minucie do wyrównania doprowadził Filip Tylczyński, ale radość śremskiego zespołu nie trwała długo. Kania po 60 sekundach odzyskała prowadzenie i schodziła na przerwę z jednobramkową zaliczką.

Po zmianie stron Warciarze próbowali, ale to rywale byli konkretniejsi. Dołożyli kolejne dwa gole i wygrali 4:1 udanie rewanżując się za jesienną porażkę.

Ciekawostką jest fakt, że spotkanie w asyście prezesa Dominika Sworowskiego za szklaną szybą oglądał trener Krzysztof Knychała, który aktualnie prowadzi czwartoligową Obrę Kościan. Obaj panowie długo rozmawiali. Przypadek? Czy może dni trenera Huberta Sciaka są już policzone?

Dni trenera Sciaka policzone?
Prezes Dominik Sworowski oglądał mecz w towarzystwie trenera Krzysztofa Knychały

Trener Knychała zapytany o powody wizyty na śremskim stadionie odpowiedział dyplomatycznie z uśmiechem: – Dużo jeżdżę po meczach. Wczoraj byłem na dwóch. Może znajdę tutaj jakieś dwa wzmocnienia.

Z kolei prezes Sworowski zapytany wprost, czy trener Knychała przymierzany jest na następcę trenera Sciaka odpowiedział: – Trener Knychała jest przyjacielem Warty. W tym przypadku jest dla mnie głosem doradczym.

 

 

A to ciekawe