17.7 C
Śrem
sobota, 21 maja, 2022

Strona główna Aktualności Śrem 110 lat śremskiej orkiestry dętej
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

110 lat śremskiej orkiestry dętej

Ukazała się kolejna, ósma już pozycja książkowa z cyklu Śrem w małych monografiach. Ta ostatnia poświęcona jest Towarzystwu Muzycznego w Śremie, którego dumą i chlubą jest orkiestra dęta.

Obszerne i z pietyzmem opracowane kalendarium powstania i kolejnych 110 lat Towarzystwa i jego orkiestry zasługuje na miejsce na półce z książkami każdego lokalnego patrioty, któremu bliskie są wszelkie działania na rzecz jego ukochanej Małej Ojczyzny. Znajdą tam Państwo nazwiska wszystkich dyrygentów, prezesów i członków zarządu Towarzystwa oraz muzyków, którzy grali bądź grają nadal w orkiestrze.

Autorzy opracowania, Iwona i Jerzy Kondrasowie w słowie wstępnym, przywołując nikomu dziś nieznane okoliczności powołania do życia orkiestry, a działo się to jeszcze w zaborze pruskim, gdzie tego typu inicjatywy Polaków były niemile widziane. Powołując się na wywiady Stanisława Faleckiego z trzema współzałożycielami Towarzystwa: Andrzejem Łaznowskim, Janem Przybylskim i Szczepanem Nowickim, przywołują zarówno powody jak i towarzyszące im trudności stworzenia orkiestry dętej.

Towarzystwo Muzyczne
fot. Biblioteka Publiczna Śrem

Na zakup instrumentów zarząd zaciągnął pożyczkę w Banku Ludowym w Śremie na kwotę 850 marek. Początki były trudne, orkiestra ćwiczyła w spartańskich warunkach w prywatnych domach, a pierwszy występ dała w Wieszczyczynie, gdzie latem 1912 roku zagrała na zabawie ludowej, mają w repertuarze… trzy utwory: polkę walca i marsza. Nikt się przy tych utworach nie chciał bawić. Sytuację uratował jeden z miejscowych muzyków ludowych, który grając na klarnecie siarczyste oberki i inne znane utwory ludowe wciągnął wszystkich do wspólnej zabawy wraz z orkiestrą, która mu próbowała akompaniować.

Innym zabawnym epizodem w początkach naszej orkiestry było jej granie na zabawie ludowej w Kórniku. Było to kilka miesięcy później, i orkiestra miała już opanowany repertuar taneczny, więc uczestnicy zabawy bawili się do białego rana. Orkiestrantom tak spodobał się występ, zarówno ze względu na uznanie uczestników zabawy jak i na zarobek, że rano postanowili pieszo wracać do Śremu. Przez całe 20 kilometrów szli i grali. Takie to były czasy.

Książkę można nabyć w siedzibie Biblioteki Publicznej w Śremie oraz w Księgarni Cafe Ole na Placu 20 Października w Śremie.

A to ciekawe

Policjant udaremnił dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Nietrzeźwy miał prawie 2 promile

Sytuacja miała miejsce dziś, tj. 20 maja na ul. Chłapowskiego, między blokami w Śremie. Łukasz Góra poruszając się samochodem niemal zderzył się z pijanymi...

Pożar traktora w Rusocinie

W piątek, o godzinie 11.25 wpłynęło zgłoszenie o pożarze na terenie jednego z gospodarstw rolnych w Rusocinie. Zgłaszający poinformował o pożarze traktora, który znajdował...

Kolejna zbiórka darów pojechała na Ukrainę

- W Komendzie Powiatowej Policji w Śremie zakończyliśmy trzeci etap policyjnej zbiórki rzeczy dla potrzebujących pomocy i walczących o wolność Ukrainy. Dzięki współpracy z...