3.5 C
Śrem
piątek, 28 stycznia, 2022
Strona główna Sport Kuriozalny gol i porażka na koniec jesieni
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Kuriozalny gol i porażka na koniec jesieni

Czwartej porażki na boiskach V ligi doznali piłkarze Warty. W ostatniej kolejce rundy jesiennej przegrali w Kobylinie z Piastem 0:4. O porażce zadecydował kuriozalny gol stracony po błędzie śremskiego bramkarza. W efekcie zimę Warta spędzi na szóstym miejscu w tabeli.

Apetyty i oczekiwania były znacznie większe. Mimo iż wszystkie jesienne mecze śremianie rozgrywali na boiskach rywali, to celem było miejsce w czołowej trójce i niewielka strata pozwalająca wiosną włączyć się do walki o IV ligę.

Nie jest źle, ale mogło być lepiej
O ile przegrana w Skarszewie z prowadzącą Victorią była wkalkulowana, o tyle ta ostatnia w Kobylinie już nie. Warciarze chcieli wygrać i dobić do 30 punktów po to, aby strata przed rundą rewanżową do drugiego miejsca nie była tak duża. Niestety, dwie porażki na koniec sprawiły, że nie został on osiągnięty. Szóste miejsce i osiem punktów straty do Krobianki Krobia to wynik, który nie do końca satysfakcjonuje, ale też nie odbiera nadziei i szans na to, aby wiosną powalczyć o wicemistrzostwo i grę w barażach o IV ligę, bo taki ambitny cel postawili działacze przed startem rozgrywek. Podsumowując nie jest źle, ale mogło być lepiej.

Słupki i poprzeczka
W sobotę niewiele bowiem wskazywało na to, że podopieczni Huberta Sciaka przegrają z Piastem. To śremski zespół prowadził grę i miał przewagę w polu, ale nie potrafił tego udokumentować bramką. Piłkarze Warty stwarzali okazje, ale brakowało skutecznego wykończenia bądź szczęścia. W pierwszej połowie Bartosz Skrzypczak trafił w słupek, a Adam Wiśniewski przestrzelił z 5 metrów po rożnym. Mniej klarowne okazje mieli jeszcze Patryk Słomczyński, Patryk Kryszak, czy Bartłomiej Szar. Po zmianie stron bramka wisiała w powietrzu, ale po strzale Macieja Pawłowskiego na przeszkodzie stanęła poprzeczka, a po uderzeniu Kamila Szymandery słupek. Warciarze domagali się także karnego po faulu na Adamie Wiśniewskim, ale arbiter był innego zdania. Wydawało się, że wystarczy tylko napocząć rywala, a tymczasem to on zadał cios.

„Samobój” Sobela
Feralna okazała się 72 minuta, kiedy śremianie w kuriozalnych okolicznościach stracili bramkę. Zawodnik Piasta w walce o piłkę w środku pola wybił piłkę na oślep w powietrze w kierunku bramki Warty, a nieatakowany przez nikogo Dominik Sobel wrzucił sobie piłkę do własnej bramki. Trener Sciak próbował zareagować i zmienił ustawienie na trójkę obrońców, ale Warciarze nie zdołali się już otrząsnąć po tym ciosie. Po kontrze tracili drugą bramkę, a potem otworzyli się tak bardzo, że rywale wbili jeszcze dwa gole i spotkanie zakończyło się katastrofą, bo dotkliwą porażką 0:4.

Nie winią bramkarza
Ten mecz to najlepszy dowód na to, że piłka bywa niesprawiedliwa – powiedział trener Hubert Sciak. – Byliśmy zespołem lepszym, a jeden błąd zaważył o końcowym wyniku. Żal mi Dominika Sobela, któremu przytrafił się taki kiks, ale nikt z drużyny nie ma do niego pretensji o tą samobójczą bramkę, to tak to trzeba nazwać i nie wini za porażkę. Choć okazała się ona dla nas gwoździem do trumny, to zdajemy sobie sprawę, że już wcześniej mogliśmy ten mecz ułożyć i rozstrzygnąć na swoją korzyść. Niestety, w ofensywie byliśmy nieudolni i w efekcie przegraliśmy na własne życzenie. Nie zasłużyliśmy, żeby tak zakończyć tą rundę, bo ta porażka zamazuje obraz całej jesieni, którą moim zdaniem trzeba ocenić na plus – dodał.

A to ciekawe

Radny Emil Majsner drąży temat dotacji sportowych z powiatu

Na początku stycznia pojawiła się lista klubów i stowarzyszeń sportowych, które z budżetu powiatu otrzymały dotacje celowe na dofinansowanie zadania własnego obejmującego tworzenie warunków...

Rząd zaleca poradę w ciągu 48 godzin dla osób 60+ z Covid. Lekarze mówią dość

Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany dotyczące badania osób 60+ chorych na COVID-19. Jeśli masz więcej niż 60 lat, lekarz POZ zbada...

Biorą udział w zgrupowaniu kadry

Wydział wyszkolenia Wielkopolskiego Okręgowego Związku Bokserskiego podał nazwiska zawodników i zawodniczek z całego województwa, którzy wytypowani zostali i zaproszeni na obóz kadry do Głuchołaz....