3.8 C
Śrem
wtorek, 30 listopada, 2021
Strona główna Sport Mają sporą zaliczkę przed wiosną
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Mają sporą zaliczkę przed wiosną

Po zwycięstwie nad Kormoranem Święciechowa w ostatniej kolejce jesieni przewaga prowadzącej w tabeli Zawiszy nad drugą Sarnowianką Sarnowa wzrosła do dziewięciu punktów. Przed rundą rewanżową podopieczni Macieja Fujaka wypracowali więc sobie solidną zaliczkę.

Pierwsza połowa sobotniego spotkania wyglądała tak, jak wyglądać powinien mecz lidera z drużyną z dołu tabeli. Gospodarze od początku ruszyli na bramkę rywali i już w 4 minucie objęli prowadzenie po trafieniu Tomasza Malickiego. Chwilę potem mogło być już 2:0, ale Hubert Kubiak nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Jarosławie Erbercie. Jego strzał obronił bramkarz Kormorana, który był bohaterem swojej drużyny. W pierwszej połowie wybronił jeszcze mocne uderzenie Remigiusza Szyszki, Przemysław Fręsko, a także dobitkę z bliska Amadeusza Idkowiaka. W 21 minucie był jednak bez szans, kiedy to Tomasz Malicki swój rajd wykończył celnym strzałem z bliskiej odległości. Chwilę potem w podobnej sytuacji ponownie świetnie spisał się bramkarz gości parując strzał Malickiego na słupek. „Setkę” zmarnował także Klaudiusz Madej, który spudłował w dogodnej sytuacji. Gra toczyła się na połowie gości, którzy mimo tego dwukrotnie zagrozili po stałych fragmentach. Najpierw strzał z wolnego świetnie obronił Adam Gąsiorowski, a po dośrodkowaniu z rożnego zawodnik rywali minimalnie przestrzelił nad poprzeczką.

Początek drugiej połowy to dalszy napór Zawiszy i dwie dobre okazje, po których piłka wzdłuż bramki minęła wszystkich, a nie miał kto dołożyć nogi. Pudło zaliczył także Remigiusz Szyszka. W końcu w 53 minucie Amadeusz Idkowiak znalazł się sam na sam, minął bramkarza i trafił na 3:0. Kibice liczyli na kolejne gole miejscowych, a tymczasem ci całkowicie się rozprężyli. Moment dekoncentracji sprawił, że w 55 minucie goście zdobyli bramkę, która dodała im wiary i skrzydeł. Mecz się wyrównał, a na boisku zapanował chaos. Zanosiło się jednak na to, że Zawisza uniknie nerwowej końcówki, bo goście nie zagrażali. Tymczasem w doliczonym czasie Michał Zieliński faulował rywala w polu karnym i przyjezdni zdobyli kontaktową bramkę z karnego. Chwilę potem sędzia zakończył spotkanie.

Dla Zawiszy była to najlepsza w historii klubu runda. Podopieczni Macieja Fujaka wygrali 12 z 13 spotkań, a jedno zremisowali i przeszli przez jesień bez porażki na koncie zdobywając łącznie 37 punktów. Przewaga nad kolejnymi w tabeli Sarnowianką i Zjednoczonymi wynosi 9 punktów.

Zespół Zawiszy Dolsk ma za sobą świetną rundę jesienną. Zimę spędzi na fotelu lidera VII grupy, a wiosną będzie się bił o awans do klasy okręgowej
Zespół Zawiszy Dolsk ma za sobą świetną rundę jesienną. Zimę spędzi na fotelu lidera VII grupy, a wiosną będzie się bił o awans do klasy okręgowej

A to ciekawe

Komputery dostaną drugie życie – trafią do szkół

W Powiatowym Urzędzie Pracy wymieniono sprzęt komputerowy. Ze środków starostwa powiatowego w Śremie zakupiono nowe urządzenia. Stare sprzęty jednak nie trafią na złom, ale...

Jednak będą posługiwać się paszportem covidowym

- Podczas wtorkowego spotkania, wspólnie uznaliśmy, że zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie. Ustaliliśmy pewne zasady, które pozwolą nam aktywnie uczestniczyć w spotkaniach Klubu...

Doceniają swoją kobiecość

Projekt „Kobiecość To Ja” jest odpowiedzią na potrzeby kobiet z niepełnosprawnościami, które również pragną czuć się bezpiecznie i komfortowo. Uczestniczkami projektu są kobiety z...