4.1 C
Śrem
piątek, 28 stycznia, 2022
Strona główna Aktualności Na sygnale Dramat na meczu. Zawodnik doznał ataku serca podczas rozgrywek
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Dramat na meczu. Zawodnik doznał ataku serca podczas rozgrywek

Dramat rozegrał się w minioną sobotę podczas amatorskich rozgrywek piłki halowej Green Bike Liga. U jednego z piłkarzy amatorów doszło do zatrzymania akcji serca.

W sobotę 13 listopada w godzinach popołudniowych zainaugurowano 2. kolejkę rozgrywek Green Bike Liga w sezonie 21/22. Mecze jednak nie odbyły się bez kłopotów. W pewnym momencie doszło do sytuacji kryzysowej – u jednego z piłkarzy biorących udział w rozgrywkach doszło do zatrzymania akcji serca. Rozpoczęła się gorączkowa akcja o uratowanie życia zawodnika.

Na miejscu pojawił się zespół ratownictwa medycznego, który przy wsparciu urządzeniem AED prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową. Ostatecznie po kilkunastu minutach udało się piłkarzowi przywrócić krążenie i został karetką przetransportowany do śremskiego szpitala.

Atak serca u amatorskiego zawodnika nie jest rzadki w świecie futbolu. W większości przypadków nie słyszymy o tym, co dzieje się na amatorskich boiskach, bo światła jupiterów skierowane są na największe piłkarskie ligi i rozgrywki. Tam jednak grają profesjonaliści, zawodowi sportowcy którzy codziennie trenują, by być gotowi do kolejnego spotkania, a mimo to doznają ataku serca podczas występów.

W amatorskich rozgrywkach takiego reżimu treningowego nie ma. Rzec można, że rozgrywki te to dla wielu z zawodników odskocznia od codziennej pracy, nierzadko przed komputerem w trybie siedzącym. Kiedy przychodzi czas na mecz chcą dać z siebie wszystko, więcej niż pozwala na to nie zawsze młody organizm gracza. W tym przypadku mówimy o zawodniku, który jest już po pięćdziesiątce, a więc ryzyko doznania zawału jest jeszcze większe.

Specjaliści radzą, aby każdy z zawodników-amatorów miał większą świadomość tego, na ile może sobie pozwolić. Dlatego zalecają zrobienie badań wydolnościowych organizmu.

Śremski Sport, organizator rozgrywek ligowych, jak dotąd nie wystosował żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie wczorajszych dramatycznych wydarzeń na halowym parkiecie. Daniel Cicharski, prezes gminnej spółki, nie chciał także z nami rozmawiać na temat tego, co się wydarzyło i w jaki sposób organizator był zabezpieczony medycznie na taką ewentualność. Prosił o skierowanie pytań w formie pisemnej, oficjalnymi kanałami.

[AKTUALIZACJA]

Po naszej publikacji prezes spółki Śremski Sport, Daniel Cicharski skontaktował się z nami i przesłał niniejszą odpowiedź na skierowane przez nas do władz spółki pytania. Odpowiedź tę publikujemy w całości (pisownia oryginalna):

„Pierwszej pomocy natychmiast udzielili Ratownicy Spółki mający uprawnienia KPP, użyli także AED, utrzymywali akcję ratowniczą do przyjazdu karetki, która była bardzo szybko na miejscu zdarzenia. Wydarzenie miało miejsce w końcówce meczu (1 minuta 18 sekund przed końcem meczu). Wszystkie pozostał mecze tej kolejki przełożono na dzień 20 listopada”.

Źródłofot. Pixabay
Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe

Zielony Śrem – masz wpływ, gdzie pojawią się nowe drzewa

Pracownicy Śremskiego ratusza wskazali 10 możliwości typowania obszarów do nasadzenia. Są to: Park Miejski im. Powstańców Wlkp.  - drzewa/krzewy, Miejski Park Ekologiczny im. Włodzimierza...

Radny Emil Majsner drąży temat dotacji sportowych z powiatu

Na początku stycznia pojawiła się lista klubów i stowarzyszeń sportowych, które z budżetu powiatu otrzymały dotacje celowe na dofinansowanie zadania własnego obejmującego tworzenie warunków...

Rząd zaleca poradę w ciągu 48 godzin dla osób 60+ z Covid. Lekarze mówią dość

Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany dotyczące badania osób 60+ chorych na COVID-19. Jeśli masz więcej niż 60 lat, lekarz POZ zbada...