3.5 C
Śrem
piątek, 28 stycznia, 2022
Strona główna Aktualności Czy arcybiskup Gądecki ukrywa dokumenty dotyczące pedofilii?
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Czy arcybiskup Gądecki ukrywa dokumenty dotyczące pedofilii?

Sąd Rejonowy w Chodzieży podejrzewa, że arcybiskup Stanisław Gądecki może ukrywać dokumenty związane z pedofilią w Kościele, które mogą być pomocne w orzekaniu w sprawie przeciwko Krzysztofowi G., byłemu księdzu m.in. ze Śremu.

Dla jednych działania sędzi Orzeł z Chodzieży to atak na Kościół, dla innych to próba wyplenienia zła z polskiego Kościoła i dojście do sprawiedliwości. Sprawiedliwości, która jak pokazuje życie, często skrywana jest za fioletową sutanną najwyższych hierarchów duchowieństwa.

Przywoływana sprawa dotyczy historii opisywanych już na łamach Tygodnia i dotyczy osoby byłego księdza Krzysztofa G. Krzysztof G. to osoba pochodząca z powiatu śremskiego, w przeszłości pełnił on posługę duszpasterską w parafii Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej w Śremie, pod skrzydłami proboszcza Mariana Bruckiego. Było to po tym, jak wobec G. wysnuto oskarżenia o molestowanie ministranta w Chodzieży, gdzie wcześniej ksiądz Krzysztof pełnił tam posługę. W tym czasie miał przez dłuższy czas molestować nastoletniego wówczas ministranta Szymona.

Do lubieżnych czynów z udziałem księdza G. i ministranta Szymona miało dochodzić w latach 2001-2012.

Gdy skrzywdzony Szymon zgłosił sprawę kurii, jego oprawca twierdził, że chłopak go prowokował wyzywająco się ubierając.

Ofiara byłego księdza utrzymuje, że zawiadamiała o tym co się dzieje arcybiskupa Gądeckiego, ten jednak miał nie reagować, a jedyną karą jaka miała spotkać księdza Krzysztofa ze strony kurii to przeniesienie do innej parafii – do Śremu konkretnie.

– Do żadnej parafii w Śremie nie był przeniesiony; jeśli odprawiał tam msze św., czynił to w porozumieniu z proboszczem – mówił w maju przed dwoma laty ks. Szczepaniak, rzecznik Kurii Metropolitalnej w Poznaniu.

Na początku ubiegłego roku okazało się, że choć w 2018 wydalono księdza ze stanu kapłańskiego, zatrudniono go w diecezjalnym archiwum. Nie miał on kontaktu z dziećmi. Proces kościelny miał wykazać, że G. dopuścił się seksualnych czynów zabronionych. Do prokuratury jednak nigdy te materiały nie trafiły.

Kuria utrzymywała, że nie posiada akt sprawy kościelnej, które zostały przekazane do Watykanu. Prokuratura odpuściła. Nie odpuścił jednak sąd, przed którym toczy się postępowanie Krzysztofa G.

Więcej znajdziesz w czwartkowym e-wydaniu!

Zamów dostęp do cyfrowego wydania już teraz!

Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe

Radny Emil Majsner drąży temat dotacji sportowych z powiatu

Na początku stycznia pojawiła się lista klubów i stowarzyszeń sportowych, które z budżetu powiatu otrzymały dotacje celowe na dofinansowanie zadania własnego obejmującego tworzenie warunków...

Rząd zaleca poradę w ciągu 48 godzin dla osób 60+ z Covid. Lekarze mówią dość

Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany dotyczące badania osób 60+ chorych na COVID-19. Jeśli masz więcej niż 60 lat, lekarz POZ zbada...

Biorą udział w zgrupowaniu kadry

Wydział wyszkolenia Wielkopolskiego Okręgowego Związku Bokserskiego podał nazwiska zawodników i zawodniczek z całego województwa, którzy wytypowani zostali i zaproszeni na obóz kadry do Głuchołaz....