3.8 C
Śrem
wtorek, 30 listopada, 2021
Strona główna Sport Wygrali mimo osłabienia
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Wygrali mimo osłabienia

Przed sobotnim meczem trener Hubert Sciak był pełen obaw, bo do Rawicza śremski zespół udał się bez kilku zawodników.

Sporo rotacji w składzie
Od kilku kolejek ze składu wypadł Dawid Forszpaniak, który wyjechał za granicę i nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle wróci. Za kartki musiał pauzować Maciej Pawłowski, a ze względu na chorobę z zespołem nie pojechali Bartłomiej Szar i Sebastian Łuczak. Mało tego w pełni sił nie był przeziębiony Patryk Słomczyński, który nie czuł się na siłach, aby zagrać od początku. W efekcie trener Sciak musiał „kombinować” ze składem. Parę środkowych z Piotrem Janickim stworzył Adrian Błaszak, na boku obrony od początku zagrał Adrian Chwaliszewski, a na skrzydło przesunięty został Krzysztof Chwaliszewski. Na drugim skrzydle od początku zagrał Maciej Błaszczyk, a pozycji nr 6, a więc defensywnego pomocnika Adam Wiśniewski. Rotacji było więc sporo.

Chcieli „się odrodzić”
Mało tego Rawia do meczu z Wartą przystępowała po dwóch ligowych zwycięstwach, a także podbudowana środową wygraną w pucharze z Kanią Gostyń. Gospodarze chcieli pójść za ciosem, a śremianie chcieli „odrodzić się” po porażce z Krobianką. Cel osiągnęli piłkarze Warty, ale zwycięstwo nie przyszło tak łatwo, jak wskazuje na to sam wynik. Kibice oglądali wyrównane spotkanie, w którym okazje mieli jedni i drudzy. Mecz lepiej ułożył się jednak dla drużyny Huberta Sciaka, bowiem w 12 minucie bramkę dająca prowadzenie zdobył Patryk Kryszak. Gospodarze próbowali przed przerwą wyrównać, ale śremianie grali dobrze, a przede wszystkim skutecznie w obronie. Czarną robotę robił Adam Wiśniewski, który niejednokrotnie blokował strzały rywali.

Sobel na posterunku
Zaraz po przerwie, bo w 50 minucie Warciarze zdołali podwyższyć. Dośrodkowanie Kamila Szymandery na bramkę zamienił aktywny w tym meczu Bartosz Skrzypczak. Piłkarze Rawii nie dawali za wygraną, a wręcz przeciwnie ambitnie dążyli do tego, aby zdobyć kontaktowa bramkę i wrócić do gry. Mieli ku temu okazje, ale dobrze w bramce spisywał się Dominik Sobel, który dwukrotnie ratował zespół przed utratą bramki. Śremski bramkarz zachował czyste konto do samego końca, a w 90 minucie zwycięstwo przypieczętował Marcin Popiół. 17-latek zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Warty ustalając wynik na 3:0.

Łatwych meczy nie ma
To było dla nas ciężkie spotkanie, ale w V lidze łatwych meczy nie ma – mówi trener Hubert Sciak. – Zależało nam na tym, żeby podnieść się po porażce z Krobianką i mimo kilku braków w składzie cel osiągnęliśmy co cieszy. Dobrze rozpoczęliśmy obie połowy, zagraliśmy konsekwentnie w obronie, a i szczęście było dziś po naszej stronie. Trzeba pochwalić cały zespół, który udźwignął ciężar meczu i pokazał, że mimo kilku braków kadrowych potrafimy grać o pełną pulę – dodał.

WARTA: Sobel – A.Chwaliszewski (70’ Muras, 80’ Sitek), Janicki, Błaszak, Sydorenko, Wiśniewski, Kryszak, Szymandera, K.Chwaliszewski, Błaszczyk (65’ Słomczyński), Skrzypczak (85’ Popiół).

Po 9 kolejkach Warta ma na koncie 19 punktów i zajmuje 4 miejsce w ligowej tabeli. Kolejnym rywalem śremskiego zespołu będzie Zefka Kobyla Góra.

Poprzedni artykułTenis łączy pokolenia
Następny artykułDerby zasłużenie dla KSGB

A to ciekawe

Komputery dostaną drugie życie – trafią do szkół

W Powiatowym Urzędzie Pracy wymieniono sprzęt komputerowy. Ze środków starostwa powiatowego w Śremie zakupiono nowe urządzenia. Stare sprzęty jednak nie trafią na złom, ale...

Jednak będą posługiwać się paszportem covidowym

- Podczas wtorkowego spotkania, wspólnie uznaliśmy, że zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie. Ustaliliśmy pewne zasady, które pozwolą nam aktywnie uczestniczyć w spotkaniach Klubu...

Doceniają swoją kobiecość

Projekt „Kobiecość To Ja” jest odpowiedzią na potrzeby kobiet z niepełnosprawnościami, które również pragną czuć się bezpiecznie i komfortowo. Uczestniczkami projektu są kobiety z...