3.8 C
Śrem
wtorek, 30 listopada, 2021
Strona główna Aktualności Śrem Porzucone, zapomniane, niechciane
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Porzucone, zapomniane, niechciane

Data 20 września, jeden dzień i dwa poruszające wpisy na stronie internetowej Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Gaju. Przedstawiają smutne historie, które zmuszają czytelnika do głębszej refleksji.

Takich historii jak te są zapewne dziesiątki, a być może nawet setki czy tysiące w całym kraju. Jednak pracownicy schroniska, na co dzień przebywający ze skrzywdzonymi zwierzętami, nie potrafią obojętnie przejść obok okrucieństwa wobec czworonogów. I wcale nie mamy tu na myśli fizycznego znęcania się nad zwierzęciem. To odrębna kwestia. W tym tekście pokażemy historie zwierząt, które ktoś bezmyślnie porzucił lub zostawił na pewną śmierć.

W głowie nam się to nie mieści! Jakim trzeba być człowiekiem… Jak można tak po prostu zostawić kota w zamkniętym kontenerku, przy mało uczęszczanej drodze?! Ów „łaskawca” zostawił też karmę. Tylko jakim cudem to zwierzę miało się najeść? – pytają wzburzeni pracownicy schroniska

W połowie września wolontariusze przyjęli zgłoszenie. Ktoś poinformował, że w okolicy Pucołowa pozostawiono kontener. W środku była zamknięta kotka. Obok stała paczka karmy. – Całe szczęście, że ktoś ją znalazł i nas powiadomił. Nie wiemy jak długo biedna przebywała w środku. Była bardzo przerażona. Nie życzymy nikomu źle, ale podobno karma wraca. Jest więc nadzieja, że wróci również do „człowieka”, który tak po prostu pozbył się problemu i porzucił kotkę – relacjonują wybawiciele zwierzaka.

Kotka trafiła do schroniska. Jest już bezpieczna. – Zrobimy wszystko, by więcej nie spotkała jej krzywda. Niedługo będziemy szukać dla niej domu. Domu, z którego już nigdy nikt jej nie wyrzuci – dodają.

Dynię też zawiódł „człowiek”

Tego samego dnia pojawia się wpis o psie, a w zasadzie o suczce, którą ktoś porzucił przy głównej drodze w Gaju. – Dynia, bo tak ją nazwaliśmy, ma złamane serce. Zupełnie nie wie co zrobiła źle, dlaczego ktoś po prostu ją wyrzucił. Podejrzewamy, że rodziła. Być może była maszynką do zarabiania pieniędzy, a gdy stała się bezużyteczna – postanowiono się jej pozbyć. Beż żalu, bez szacunku… – opisuje to zdarzenia Paulina Piasecka, kierownik schroniska.

Zdaniem wolontariuszy w tej sytuacji również zawiódł „człowiek”. Na szczęście Dynia ma już bezpieczne schronienie. – Zaopiekuje się nią Fundacja Cane Corso Rescue Poland – za co z całego serca dziękujemy. Mamy nadzieję, że z dnia na dzień będzie się czuła coraz lepiej. Wszyscy dołożymy wszelkich starań, by otworzyła się, poczuła bezpiecznie i merdała ogonem – zapewnia Paulina Piasecka.

W upale, w kartonie, na śmierć

Podobna historia miała również miejsce w pierwszej połowie lipca. Wówczas ktoś porzucił psa na polnej drodze. Zwierzę było zamknięte w kartonie. Jakimś cudem udało mu się z niego wydostać. Pies nie uciekł. Czekał na powrót swojego pana. Jak długo? – Trudno to ocenić. Psiak był bardzo zaniedbany i wychudzony. Nasz wolontariusz dwukrotnie próbował psiaka złapać, gdy ten ze strachu uciekał i nie dawał się dotknąć. Na szczęście udało się – wspominają opiekunowie Miodka. Takie imię otrzymało porzucone zwierzę.

Podsumowanie sierpnia

– W sierpniu przyjechało do nas 41 psiaków, ale swój nowy dom znalazło aż 45 zwierząt. Mamy nadzieję, że wszystkie adoptowane czworonogi będą spełnione i szczęśliwe. W tym czasie do schroniska trafiło też 28 kociaków. Do domów pojechało 15 mruczków. Chciałoby się więcej, ale z każdej adopcji jesteśmy szczęśliwi. Dziękujemy za wszystkie domy adopcyjne, to dla nas ogromne szczęście, kiedy nasi podopieczni wyjeżdżają ze schroniska. Dziękujemy także za każdy spacer, każdą paczkę, każdą złotówkę – każde dobre słowo. Razem możemy ocalić naprawdę wiele istnień – podkreśla Paulina Piasecka.

Na koniec warto przypomnieć właścicielom czworonogów o tym, że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. – Porzucenie, pozostawienie, pozbycie się – to najgorsze co możemy zrobić – stanowczo podkreślają pracownicy schroniska.

Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe

Komputery dostaną drugie życie – trafią do szkół

W Powiatowym Urzędzie Pracy wymieniono sprzęt komputerowy. Ze środków starostwa powiatowego w Śremie zakupiono nowe urządzenia. Stare sprzęty jednak nie trafią na złom, ale...

Jednak będą posługiwać się paszportem covidowym

- Podczas wtorkowego spotkania, wspólnie uznaliśmy, że zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie. Ustaliliśmy pewne zasady, które pozwolą nam aktywnie uczestniczyć w spotkaniach Klubu...

Doceniają swoją kobiecość

Projekt „Kobiecość To Ja” jest odpowiedzią na potrzeby kobiet z niepełnosprawnościami, które również pragną czuć się bezpiecznie i komfortowo. Uczestniczkami projektu są kobiety z...