15.1 C
Śrem
poniedziałek, 20 września, 2021
Strona główna Sport W finale górą doświadczenie
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

W finale górą doświadczenie

Przez dwa dni na korcie w Psarskiem rozgrywana była druga edycja turnieju tenisowego Em-Bud Śrem Open, którego organizatorem był Emil Majsner. Zwycięzcą i zdobywcą pucharu został Łukasz Chwaliszewski.

Choć chętnych było więcej, to ostatecznie ze względów organizacyjnych, a przede wszystkim czasowych, do rywalizacji przystąpiło 16 miłośników tenisa ziemnego, a więc maks. Pierwszy dzień zmagań, a więc sobota, to eliminacje. Osiem par walczyło o awans do niedzielnych ćwierćfinałów grając co godzinę jednego seta. Najstarszy wśród uczestników – Zbigniew Grzegorzewski, pokazał, że mając 72 lata też można jeszcze być aktywnym i stawić czoła młodszym na korcie. Wprawdzie odpadł, ale po przegranym 5;7 pojedynku, w którym pokazał, że kondycji i umiejętności mógłby mu pozazdrościć nie jeden 20-latek. Wśród uczestników nie zabrakło pań, które również nie zdołały przebić się do ćwierćfinałów, ale pozostawiły po sobie dobre wrażenie.

Od samego rana w niedzielę rozegrano ćwierćfinały, po których wyłoniono półfinalistów. Niezwykle zacięty był pierwszy z nich. W bratobójczym pojedynku spotkali się bracia Chwaliszewscy. Waldemer prowadził już 4:1 w gemach, ale Łukasz zachował stalowe nerwy, nie odpuścił i odrobił straty z nawiązką. W efekcie po trwającym 58 minut pojedynku wygrał seta 7:5.

Jednostronny był drugi półfinał, w którym Piotr Adamczyk pokonał Jakuba Walczaka bez straty seta wygrywając 6:0.

Po krótkiej przerwie obiadowej odbył się finał. Było to starcie młodości z doświadczeniem, bowiem po przeciwnych stronach siatki stanęli 17-letni Piotr Adamczyk i 41-letni Łukasz Chwaliszewski. Przed pojedynkiem zapytaliśmy Emila Majsnera o jego typ na to spotkanie.

Pewne jest, że będą minimum dwa sety – odpowiedział dyplomatycznie z uśmiechem, bowiem zgodnie z regulaminem finał grano do dwóch wygranych setów, a pojedynek sędziował Krzysztof Czaplicki.

Jak się okazało doświadczenie i rutyna wzięły górę. Piotr Adamczyk grał nieco nerwowo i zachowawczo, a zwyciężył spokój i doświadczenie Łukasza Chwaliszewskiego, który pierwszego seta wygrał 6:4, a drugiego 6:3 i to on odebrał statuetkę dla najlepszego tenisisty Em-Bud Śrem Open.

Cieszę się, że dopisała nam pogoda oraz frekwencja zawodników, jak i kibiców, których sporo przewinęło się przez te dwa dni na korcie – mówi Emil Majsner. – Wśród nich byli tacy, którzy już teraz zgłosili chęć udziału w kolejnej edycji, a to dowód na to, że ludzie potrzebują takich inicjatyw – dodał.

Dodajmy, że organizator przygotował dla najlepszych statuetki, a także upominki rzeczowe, a ozdobą turnieju była wystawa z autografami Kamila Majsnera, który w swojej bogatej kolekcji ma wiele podpisów znanych sportowców i nie tylko.

A to ciekawe

Zrobili krok do mistrzostwa

Za nami trzeci weekend z Green Bike Ligą. Tym razem walkowerów było już dużo mniej, bo nie stawiły się jedynie Niesłabin i Kawcze. PUH Cynk...

Na crossie bez kasku. Nieprzytomny motocyklista w szpitalu

Około godziny 15.30 policja oraz pogotowie ratunkowe zostały powiadomione o wypadku na motocyklu typu cross. Doszło do niego w trudno dostępnym terenie za wałami...

QuaRunTina – trzecia wystawa prac Matyldy Lepieszy

Wystawę prac pod nazwą QuaRunTina, w znacznej części są to grafiki i rysunki piórkiem, będzie można oglądać w salach wystawowych naszej biblioteki do 1...