2.1 C
Śrem
czwartek, 27 stycznia, 2022
Strona główna Sport W finale górą doświadczenie
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

W finale górą doświadczenie

Przez dwa dni na korcie w Psarskiem rozgrywana była druga edycja turnieju tenisowego Em-Bud Śrem Open, którego organizatorem był Emil Majsner. Zwycięzcą i zdobywcą pucharu został Łukasz Chwaliszewski.

Choć chętnych było więcej, to ostatecznie ze względów organizacyjnych, a przede wszystkim czasowych, do rywalizacji przystąpiło 16 miłośników tenisa ziemnego, a więc maks. Pierwszy dzień zmagań, a więc sobota, to eliminacje. Osiem par walczyło o awans do niedzielnych ćwierćfinałów grając co godzinę jednego seta. Najstarszy wśród uczestników – Zbigniew Grzegorzewski, pokazał, że mając 72 lata też można jeszcze być aktywnym i stawić czoła młodszym na korcie. Wprawdzie odpadł, ale po przegranym 5;7 pojedynku, w którym pokazał, że kondycji i umiejętności mógłby mu pozazdrościć nie jeden 20-latek. Wśród uczestników nie zabrakło pań, które również nie zdołały przebić się do ćwierćfinałów, ale pozostawiły po sobie dobre wrażenie.

Od samego rana w niedzielę rozegrano ćwierćfinały, po których wyłoniono półfinalistów. Niezwykle zacięty był pierwszy z nich. W bratobójczym pojedynku spotkali się bracia Chwaliszewscy. Waldemer prowadził już 4:1 w gemach, ale Łukasz zachował stalowe nerwy, nie odpuścił i odrobił straty z nawiązką. W efekcie po trwającym 58 minut pojedynku wygrał seta 7:5.

Jednostronny był drugi półfinał, w którym Piotr Adamczyk pokonał Jakuba Walczaka bez straty seta wygrywając 6:0.

Po krótkiej przerwie obiadowej odbył się finał. Było to starcie młodości z doświadczeniem, bowiem po przeciwnych stronach siatki stanęli 17-letni Piotr Adamczyk i 41-letni Łukasz Chwaliszewski. Przed pojedynkiem zapytaliśmy Emila Majsnera o jego typ na to spotkanie.

Pewne jest, że będą minimum dwa sety – odpowiedział dyplomatycznie z uśmiechem, bowiem zgodnie z regulaminem finał grano do dwóch wygranych setów, a pojedynek sędziował Krzysztof Czaplicki.

Jak się okazało doświadczenie i rutyna wzięły górę. Piotr Adamczyk grał nieco nerwowo i zachowawczo, a zwyciężył spokój i doświadczenie Łukasza Chwaliszewskiego, który pierwszego seta wygrał 6:4, a drugiego 6:3 i to on odebrał statuetkę dla najlepszego tenisisty Em-Bud Śrem Open.

Cieszę się, że dopisała nam pogoda oraz frekwencja zawodników, jak i kibiców, których sporo przewinęło się przez te dwa dni na korcie – mówi Emil Majsner. – Wśród nich byli tacy, którzy już teraz zgłosili chęć udziału w kolejnej edycji, a to dowód na to, że ludzie potrzebują takich inicjatyw – dodał.

Dodajmy, że organizator przygotował dla najlepszych statuetki, a także upominki rzeczowe, a ozdobą turnieju była wystawa z autografami Kamila Majsnera, który w swojej bogatej kolekcji ma wiele podpisów znanych sportowców i nie tylko.

A to ciekawe

WOŚP 2022. Możesz zdobyć rower Lewandowskiego

30. finał WOŚP tuż tuż. W niedzielę, 30 stycznia wielkie granie. Krówka Mała już dziś prezentuje pierwsze gadżety, które trafiają na licytacje. A wśród...

Chciała uniknąć zderzenia, dachowała

Zdarzenie miało miejsce około godziny 9.20. Na prostym odcinku drogi dachowała toyota yaris. Kobieta, która podróżowała samochodem wyszła z niego o własnych siłach. Wezwano...

Nawrot zostaje. Grupie radnych nie udało się odwołać przewodniczącego

Czworo radnych (Janina Pawełczyk, Jarosław Kaczmarek, Krystian Mejza i Andrzej Michałowski) chciało odwołania Romualda Nawrota z funkcji przewodniczącego rady w Dolsku. Zdaniem tej czwórki przewodniczący...