24.7 C
Śrem
środa, 17 sierpnia, 2022
Swiper demo
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Strona głównaSportPiłkarze Warty bez porażki w V lidze i w czołówce tabeli
- reklama -spot_img
- reklama -spot_img
- reklama -spot_imgspot_img
spot_img

Piłkarze Warty bez porażki w V lidze i w czołówce tabeli

Mimo iż piłkarze Warty mają w tym sezonie pod przysłowiową „górkę”, bo grają wszystkie mecze na boiskach rywali, to regularnie punktują i wciąż pozostają bez porażki na boiskach V ligi. W trzeciej kolejce pokonali 2:1 GKS Rychtal i są w ścisłej czołówce tabeli, bo zajmują trzecie miejsce.

Podopieczni Huberta Sciaka mają za sobą najdalszy wyjazd w tej rundzie. Na niedzielny mecz do Rychtala musieli bowiem przemierzyć 160 km.

Przypomnijmy, że na inaugurację śremianie wygrali 3:0 w Mroczeniu z Orłem, a potem przyszedł remis 1:1 w Czekanowie z Piastem. Cel był więc jeden. Wrócić na zwycięski tor. Z kolei rywale słabo rozpoczęli rozgrywki, bo nie zdobyli punktów i z Wartą chcieli przełamać tą złą serię.

Wiedzieliśmy, że czeka nas niełatwe spotkanie i to się potwierdziło na boisku. Uczulałem chłopaków, żeby nie zlekceważyć przeciwnika, bo po dwóch porażkach będzie jeszcze bardziej zdeterminowany – mówi trener Hubert Sciak. – Wyszliśmy więc na boisko skoncentrowani i dobrze weszliśmy w mecz, bo bez odpowiedniego podejścia ciężko byłoby o zwycięstwo – dodał.

W pierwszej połowie kibice oglądali mecz walki w środku pola, w którym mało było okazji podbramkowych. Po faulu na Kamilu Szymanderze śremianie mieli rzut wolny, który w 20 minucie na bramkę zamienił Patryk Kryszak strzelając gola, który był ozdobą meczu. W odpowiedzi bliscy wyrównania byli gospodarze. Dominik Sobel interweniował ręką tuż za polem karnym, ale ponieważ piłka trafiła pod nogi piłkarza GKS zastosował przywilej korzyści. Warciarzom dopisało szczęście, bo po strzale do pustej bramki od utraty gola uratowała ich poprzeczka.

Druga połowa lepiej nie mogła się rozpocząć. Mimo, że to rywale wznowili grę, to śremianie szybko odzyskali piłkę i przeprowadzili kontrę, którą skutecznie wykończył Kamil Szymandera i w 47 minucie było 2:0. Niestety, od tego momentu piłkarze Warty oddali inicjatywę gospodarzom. Efektem był kontaktowy gol w 76 minucie. Dobre okazje do tego, aby dobić rywali mieli Bartosz Skrzypczak i Patryk Słomczyński, ale nie potrafili ich zamienić na bramki. Rywale także już nic nie strzelili i w efekcie Warta wygrała 2:1.

Mam pretensje do zespołu, że po drugim golu zamiast iść dalej za ciosem stanęliśmy. To podwyższenie nas uśpiło i za wcześnie chyba myśleliśmy, że jest już po meczu. Nie ma jednak co narzekać. Z trudnego terenu wracamy z trzema punktami i myślami jesteśmy już przy kolejnym pojedynku z Ostrovią, która ma na koncie trzy remisy. Cieszy mnie, że będą mógł już skorzystać w tym meczu z Krzysztofa Chwaliszewskiego i Macieja Pawłowskiego – powiedział trener Hubert Sciak.

WARTA: Sobel – Janicki, Błaszak, A.Chwaliszewski, Sydorenko (90’ Sitek), Łuczak, Kryszak, Szymandera (90’ Popiół), Słomczyński (80’ Muras), Szar (70’ Błaszczyk), Forszpaniak (65’ Skrzypczak).

Po 3 kolejkach Warta z dorobkiem 7 punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli. W sobotę o 11.00 śremianie zagrają w Ostrowie Wlkp. z miejscową Ostrovią.

A to ciekawe