15.1 C
Śrem
czwartek, 21 października, 2021
Strona główna Sport Nie przegrali meczu, a mimo to pucharu nie zdobyli
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Nie przegrali meczu, a mimo to pucharu nie zdobyli

Piłkarze Zawiszy Dolsk mają za sobą udany turniej w Międzylesiu. Podopieczni Macieja Fujaka wygrali dwa z trzech spotkań, jedno zremisowali, ale mimo, że żadnego meczu nie przegrali to pucharu nie zdobyli. Musieli się zadowolić drugim miejscem, bo mieli o jedno trafienie gorszy bilans bramkowy od Sudetów.

Po rocznej przerwie spowodowanej epidemią piłkarze Zawiszy ponownie mogli udać się do zaprzyjaźnionej z Dolskiej gminy Międzylesie, gdzie wzięli udział w XXVIII już Turnieju o Puchar Krzysztofa.

Tradycyjnie w sobotę wraz z przewodnikiem Bogusławem cała ekipa udała się na górską wyprawę, a wieczorem mieli okazję wziąć udział w obchodach Dni Międzylesia. Z kolei w niedzielę „zameldowali się” na boisko, aby zagrać w turnieju. Wzięły w nim udział cztery zespoły. Obok Sudetów i Zawiszy były to Sokół Domaszków i Muchobór Wrocław. Grano systemem każdy z każdym 2×20 minut, a więc piłkarze mieli w nogach bite dwie godziny gry.

Pierwszym rywalem Zawiszy byli gospodarze. Mecz „przyjaźni” zakończył się remisem 4:4. Podopieczni Macieja Fujaka nie wygrali tego spotkania na własne życzenie, bowiem dwukrotnie pozwolili sobie na roztrwonienie przewagi trzech goli. Do przerwy prowadzili 3:0 po golach Adriana Grześkowiaka, Tomasza Malickiego i Antka Hyżyka. Druga połowa rozpoczęła się od trafienia Sudetów, na które trafieniem odpowiedział Przemysław Fręśko, który debiutował w Zawiszy. Wydawało się, że ekipie z Dolska nie może się już stać krzywda, a tymczasem wystarczyła chwila rozluźnienia i rywale w krótkim czasie zdobyli dwa gole łapiąc kontakt. W końcówce poszli za ciosem i strzelili bramkę na wagę remisu. Jak się później okazało był to dla nich gol na wagę turniejowego zwycięstwa. Oba zespoły wygrały bowiem pozostałe dwa mecze. Zawisza najpierw pokonał 2:1 broniącą pucharu ekipę Muchoboru Wrocław, a na listę strzelców wpisali się Michał Zieliński i Antoni Hyżyk. Chcąc wygrać cały turniej w ostatnim meczu piłkarze z Dolska musieli pokonać Sokół Domaszków różnicą czterech goli. Do przerwy prowadzili po trafieniu Amadeusza Idkowiaka, a w drugiej części dwie bramki dorzucił Tomasz Malicki. Na kolejne gole zabrakło już czasu i w efekcie zarówno Zawisza, jak i Sudety zgromadziły po 7 punktów, ale bilans goli korzystniejszy o jedną bramkę mieli gospodarze i to oni zdobyli Puchar Krzysztofa.

Mimo trudów podróży, górskiej wyprawy i sobotniego wieczoru piłkarze Zawiszy pokazali się w Międzylesiu z dobrej strony. Kapitan Dawid Koralewski odebrał puchar za zajęcie drugiego miejsca, a nie lada wyróżnienie spotkało Huberta Kubiaka. Środkowy pomocnik z konieczności pełnił w tym turnieju rolę bramkarza i otrzymał statuetkę dla najlepszego bramkarza turnieju.

Poprzedni artykułPóki co telefon milczy
Następny artykułV liga to dla nas nowe wyzwanie

A to ciekawe

Śrem pamięta o rozstrzelanych 20.10.1939r.

20 października 1939 roku odbyły się pierwsze masowe, publiczne egzekucje dokonane w ramach Operacji Tannenberg. Wówczas, na oczach innych mieszkańców, również dzieci, bestialsko zamordowanych...

Derby zasłużenie dla KSGB

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy już w 8 minucie objęli prowadzenie po „samobóju” Stanisława Kiela, który interweniował na tyle pechowo, że...

Dlaczego warto pomyśleć zanim coś się zrobi?! – zaproszenie na wykład

W środę, 27 października warto zajrzeć do muzeum, na ten dzień bowiem zaplanowano wykład pod ciekawym tytułem „Dlaczego warto pomyśleć zanim coś się zrobi”....