19.2 C
Śrem
czwartek, 26 maja, 2022

Strona główna Aktualności Na sygnale Gruzini rozbili się na drzewie. Najciężej ranny wymaga operacji
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Gruzini rozbili się na drzewie. Najciężej ranny wymaga operacji [FOTO]

Dziś na lokalnej drodze z Mszczyczyna do Gajewa osobowy mercedes z trzema obywatelami Gruzji uderzył w drzewo. Dwie osoby zostały ranne, jedna w stanie ciężkim.

Rankiem przed godziną 10 służby otrzymały zgłoszenie o wypadku. Osobowe auto z trzema obywatelami Gruzji na prostym odcinku drogi wypadło z trasy i uderzyło w drzewo. Jeszcze przed przyjazdem służb osoby postronne pomogły wydostać się z warku auta podróżującym nim mężczyznom.

Jedna z osób uskarżała się na boleści w okolicy prawej ręki i ramienia, kolejna doznała tylko lekkich otarć, a trzecia urazów wewnętrznych. Stan tego poszkodowanego określono, jako ciężki. Zdecydowano się zadysponować do niego LPR. Helikopter ruszył z bazy pod Ostrowem Wlkp., ale w trakcie lotu podjęta została decyzja, że nie będzie zabierał pacjenta z miejsca wypadku, ale z lądowiska przy szpitalu w Śremie. Tam też karetkami pogotowia trafili poszkodowani.

Ostatecznie, z uwagi na ciągle pogarszający się stan najciężej rannego uczestnika wypadku, zdecydowano się odwołać śmigłowiec, a mężczyzna od razu trafił na oddział chirurgiczny śremskiego szpitala.

Okoliczności wypadku ustalają policjanci z KPP Śrem. Na miejscu zdarzenia pracowały służby z obu powiatów: śremskiego oraz gostyńskiego.

Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe

Rodzaje kolektorów słonecznych – czym się różnią?

Panele fotowoltaiczne i kolektory słoneczne to często wybierane rozwiązania, które pozwalają wykorzystać naturalną energię słońca. Co warto wiedzieć o kolektorach słonecznych? Co to są kolektory...

Blisko coraz bliżej awansu są piłkarze Zawiszy

Goście przyjechali do Dolska nastawieni na głęboką defensywę. Całym zespołem czekali na własnej połowie i liczyli na okazje z kontry. W pierwszej połowie Zawisza...

Będą sobie pluć w brodę?

– Nie mogę dojść do siebie po tej porażce – przyznał trener Michał Mocek. – Wciąż jesteśmy w grze, ale ja już powoli przestaję...