15.1 C
Śrem
czwartek, 21 października, 2021
Strona główna Materiał partnera Fakty i mity na temat e-mobilności
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Fakty i mity na temat e-mobilności

Produkcja elektrolitu generuje wiele odpadów i zużywa dużo energii? Mit!

Jeśli chcesz wypić słodką herbatę, dodajesz do niej cukier i mieszasz. Tak właśnie działa proces fizyczny mieszania. W podobny sposób powstaje elektrolit do baterii litowo-jonowych. Proces produkcyjny również polega tutaj na mieszaniu i nie zachodzą w nim procesy chemiczne.

W przeciwieństwie do tradycyjnych akumulatorów kwasowo-ołowiowych czy niklowo-kadmowych, baterie litowo-jonowe nie zawierają metali ciężkich zanieczyszczających środowisko. Istotną częścią akumulatorów do aut elektrycznych jest natomiast elektrolit, który składa się z trzech rodzajów substancji chemicznych: soli litu, rozpuszczalników i dodatków. Rozpuszczalniki, które stanowią aż 85 proc. tej mieszanki, są przyjazne dla środowiska, dlatego przemysł chemiczny nazywa je „zielonymi” (ang. Green Solvents).

Odpady? To nie tutaj!

Jak wygląda proces produkcji elektrolitu? Najpierw rozpuszczalniki będą oczyszczane. Później trzeba wymieszać 3-4 rodzaje rozpuszczalników w określonych proporcjach, a następnie wzbogacić taką mieszankę o sól litową i dodatki. Ostatnim etapem jest filtrowanie elektrolitu i przelewanie go do beczek lub innych zbiorników. Jak widać, całość polega na mieszaniu i rozpuszczaniu różnych składników. Nie zachodzą tu więc żadne reakcje ani nie powstają nowe związki chemiczne. To oznacza, że podstawowy proces produkcyjny nie generuje produktów ubocznych, które należałoby usuwać.

Jedynie co jakiś czas, gdy trzeba oczyścić linię produkcyjną, pojawią się odpady w postaci śladowych ilości rozpuszczalników. Wszystkie takie substancje są klasyfikowane zgodnie z normami i przetwarzane przez wykwalifikowaną firmę, która zajmuje się utylizacją odpadów niebezpiecznych.

Energochłonność? Nie ma potrzeby!

Brak reakcji chemicznych podczas produkcji elektrolitu oznacza również mniejsze wykorzystanie energii. Ten proces produkcyjny nie wymaga ani dużej ilość ogrzewania, ani wysokiego ciśnienia. Niewielkie ilości energii zasilają jedynie mieszadło i chłodzą wodę, która pomogą usuwać ciepło powstające w procesie rozpuszczania. Ogólnie można więc przyjąć, że energochłonność całego procesu nie jest znacząca w porównaniu z tradycyjnym przemysłem.

A to ciekawe

Śrem pamięta o rozstrzelanych 20.10.1939r.

20 października 1939 roku odbyły się pierwsze masowe, publiczne egzekucje dokonane w ramach Operacji Tannenberg. Wówczas, na oczach innych mieszkańców, również dzieci, bestialsko zamordowanych...

Derby zasłużenie dla KSGB

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy już w 8 minucie objęli prowadzenie po „samobóju” Stanisława Kiela, który interweniował na tyle pechowo, że...

Dlaczego warto pomyśleć zanim coś się zrobi?! – zaproszenie na wykład

W środę, 27 października warto zajrzeć do muzeum, na ten dzień bowiem zaplanowano wykład pod ciekawym tytułem „Dlaczego warto pomyśleć zanim coś się zrobi”....