12.2 C
Śrem
niedziela, 16 maja, 2021
Strona główna Kultura Dzięki pandemii odkryła swoją prawdziwą pasję
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Dzięki pandemii odkryła swoją prawdziwą pasję

Nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło… Tak brzmią pierwsze słowa Jolanty Matuszewskiej, śremianki, która dzięki pandemii odkryła swoją prawdziwą pasję – pisanie książek dla dzieci.

Z Jolantą Matuszewską umawiam się na rozmowę telefoniczną. No cóż… Takie czasy. Pandemia dała jej w kość na samym początku. Śremianka straciła pracę. Trudne doświadczenie zamieniła jednak w szansę na nowe wyzwania.

– Do niedawna byłam pracownikiem dużej firmy logistycznej, jednak w pandemii, po 16 latach pracy zostałam zwolniona. Ale nie ma tego złego! Wychodzę z założenia, że najlepiej do wszystkiego podchodzić optymistycznie. Były różne myśli, ale w pewnym momencie dotarło do mnie, że teraz wreszcie mogę robić to, co kocham. Zaczęłam pisać bajki dla dzieci. Zainspirowała mnie moja 7-letnia córka i jej przyjaciółki – wspomina pani Jolanta, która podkreśla, że jest urodzona humanistką. – I optymistką – dodaje. Prywatnie natomiast jest mamą dwójki dzieci i żoną z ponad 15-letnim stażem.

Śremianka przyznała nam się, że kilka lat temu powstało jej pierwsze dłuższe opowiadanie. – Można to nazwać romansem, który na razie trafił do szuflady. Nie wykluczone jednak, że zdecyduję się na jego wydanie – zapewnia pani Jolanta.

Jolanta Matuszewska wierzy, że wszystkie marzenia mają szansę się spełnić. – Zawsze lubiłam czytać i pisać. Marzyłam o tym, by stworzyć coś własnego, dlatego zdecydowałam się na napisanie książki o przygodach trzech przyjaciółek – wyjaśnia. Jako pierwsza powstała książka pt. „Przyjaciółki z podwórka i tajemniczy tunel”. – Jest to historia, którą wymyśliłam już jako dziecko. Po wielu latach postanowiłam ją spisać. Moja córka Pola oraz jej przyjaciółki to pierwowzory bohaterek opowiadania. I to one były również pierwszymi recenzentkami – dodaje autorka.

Dzięki pandemii odkryła swoją prawdziwą pasję

– Kiedy przeczytałam Poli na dobranoc była zachwycona. Poza tym była bardzo ciekawa jak dalej potoczy się ta historia. Postanowiłam zapisać pierwszą część, ale zakończyć ją w taki sposób, że wiadomo, że będzie kolejna część. Pola była ciekawa, ale powiedziałam jej, że przeczytam jej dopiero jak będzie zapisane. Napisałam jeszcze kolejne dwie części, druga część nosi tytuł „Przyjaciółki z podwórka i tajemniczy bursztyn”, trzecia „Przyjaciółki z podwórka i tajemniczy starzec” – zdradza pani Jolanta.

Bajki trafiły również do innych dziewczynek. – Recenzje były niesamowite, zachęcające do dalszej pracy i dalszego pisania. Dzieci były ciekawe dalszych przygód dziewczynek i tego, co się dalej wydarzy. Dostałam mnóstwo pozytywnych opinii i dobrych słów. Bardzo zależy mi na tym, żeby książki podobały się zarówno dzieciom, jak i rodzicom. To w końcu rodzice kupują dzieciom książki, polecają je sobie wzajemnie – przyznaje śremianka.

Jolanta Matuszewska zdecydowała się również na inny odważny krok. Postanowiła bowiem samodzielnie wydać swoje opowiadania. Na własną rękę poszukała osób odpowiedzialnych za redakcję, korektę i skład. Nawiązała współpracę z Izabelą Madeją, która jest autorką przepięknych ilustracji. – Najbardziej podoba mi się to, że postacie są bardzo realistyczne. Moje bajki mają za zadanie oderwać dzieci od rzeczywistości. W moich opowiadaniach nie ma czarnych charakterów i złych postaci. To są dobre bajki z pozytywnym przekazem – zapewnia autorka.

My z kolei zapewniamy, że opowiadania pani Jolanty przenoszą czytelników do magicznego świata oraz pobudzają dziecięcą wyobraźnię. Jednak więcej nie zdradzimy. Zachęcamy natomiast do śledzenia przygód Poli, Emilki i Amelki. Książki dostępne są stronie –  jestemtegowarta.pl.

Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe

Luzowanie obostrzeń. Wraca gastronomia w ogródkach czy zdjęcie maseczek

Gastronomia po ponad półrocznym zamknięciu zaczynie się otwierać w sobotę. Na pełne otwarcie lokali musimy poczekać do 28 maja, ale już od jutra będzie...

Zawsze uśmiechnięty i pełen wigoru. Damian Wesołowski nowym dzielnicowym KPP Śrem

Sierżant sztabowy Damian Wesołowski w służbie Policji jest od 2006 roku. Od samego początku zawodowo związany jest ze Śremie. Najpierw służył w konwojówce, a...

Mieszkańcy Niesłabina nie chcą mieszkać obok żwirowni

Wracamy do tematu opisywanego na łamach „Tygodnia”. W artykule zatytułowanym „Czy w Niesłabinie powstanie żwirownia?” poruszaliśmy kwestię działań inwestora na jednej z działek w...