18.2 C
Śrem
poniedziałek, 4 lipca, 2022
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Strona głównaAktualnościStrzelił z kuszy z zamiarem zabicia żony. Henryk D. usłyszał wyrok
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_imgspot_img
- reklama -spot_img
- reklama -spot_imgspot_img
spot_img

Strzelił z kuszy z zamiarem zabicia żony. Henryk D. usłyszał wyrok

Henryk D., mieszkaniec pobliskiego Kunowa, który 20 lutego minionego roku strzelił z własnoręcznie wykonanej kuszy do swojej żony został skazany nieprawomocnym wyrokiem.

Kunowo, niewielka wieś oddalona około 20 km od Śremu, tam doszło do dramatycznych wydarzeń, w których 62-letni wówczas Henryk D., mieszkaniec wsi, kuszą własnej roboty strzelił do swojej żony. Śledczy od razu zakładali, że mieszkaniec wsi chciał zabić swoją żonę. Argumentację podtrzymał sąd, który wymierzył mu karę 12 lat pozbawienia wolności.

Strzelił, bo chciał zabić

Prokuratura Rejonowa w Gostyniu ustaliła, że Henryk D. strzelił do swej żony, bo miał zamiar i intencje pozbawić kobietę życia. Taki też zarzut został mężczyźnie przedstawiony. Zatrzymany do sprawy przyznał się do zarzucanego mu czynu. To samo powiedział na posiedzeniu aresztowym.

Zanim jednak mężczyzna trafił do aresztu został przewieziony do szpitala neuropsychiatrycznego w Kościanie. Tam poddany został obserwacji przez specjalistów, którzy orzekli, że w chwili popełnienia zarzucanej mu zbrodni, obecnie 63-latek był poczytalny i może uczestniczyć w przewodzie sądowym.

Chciał zabić ją, a potem siebie

Okoliczności zdarzenia z lutego minionego roku wskazują, że mężczyzna po tym, jak planował zamordować żonę, chciał także popełnić samobójstwo poprzez powieszenie. Miał przygotowane miejsce, gdzie miał targnąć się na życie. Był sznur, świece, krzyż.

Zabójstwo się jednak nie udało. Prawdopodobnie zbyt słaby naciąg kuszy sprawił, że wystrzelony bełt nie zabił ofiary, a jedynie ją ranił. Kobieta z bełtem wystającym z pleców uciekła i zaczęła krzyczeć. Sprawca ataku próbował dokończyć to, co zaczął, ale obezwładnił go syn małżeństwa.

Szybki proces i długoletni wyrok

30 grudnia gostyńska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie. 7 kwietnia zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie. Sąd jednak inaczej ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Prokurator kierując akt oskarżenia wskazał na zamiar ewentualny sprawcy, sąd natomiast uznał, że Henryk D. działał w zamiarze bezpośredniego pozbawienia kobiety życia, co wpłynęło również finalnie na wymiar kary.

Na tej podstawie Sąd Okręgowy w Poznaniu wymierzył mu wyrok w wysokości 12 lat pozbawienia wolności.

Mężczyźnie przysługuje odwołanie się do wyższej instancji. Z tego prawa nie skorzysta prokuratura, która jest zadowolona z orzeczonej kary.

Nadto sąd zastosował też inne środki karne: zakaz zbliżania się i kontaktowania z żoną przez 10 lat. Mężczyzna ma także wypłacić zadośćuczynienie pokrzywdzonej w kwocie 10 tysięcy złotych.

Michał Czubak
Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe