20.1 C
Śrem
niedziela, 25 lipca, 2021

Strona główna Sport Szermierka ustawiła mi życie
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Szermierka ustawiła mi życie

Stanisław Płociennik ma 72 lata. Od zawsze kojarzony jest w Śremie z szermierką, w której działa już 60 lat. W Plebiscycie Głosu Wielkopolskiego zajął trzecie miejsce na trenera dekady. Swój sukces porównuje do gola Marka Citko na Wembley. Jak sam mówi szermierka ustawiła mu życie i dała dużo radości, bo robi to co kocha.

Gratulacje, w Plebiscycie Głosu Wielkopolskiego na trenera dekady 2010-2020 zajął Pan trzecie miejsce. Jak odebrał Pan to duże wyróżnienie?
– To było dla mnie zaskoczenie, bo znam wielu lepszych trenerów. Nawet nie wiem, kto mnie do tego plebiscytu zgłosił, kto głosował, bo ja osobiście jako tako żadnej agitacji nie robiłem. Dopiero w drugim etapie, tj. rangi wojewódzkiej wsparł mnie starosta i starostwo powiatowe, które jako trenerowi powiatu i kadry pomogło mi w tych głosach za co chciałbym podziękować. Dziękuję oczywiście równie mocno wszystkim anonimowym osobom, które oddały na mnie głos. Cieszyły mnie także gratulacje od trenerów kadry zarówno osobiste, jak i pisemne, także spotkało mnie dużo życzliwości.

Stanisław Płociennik z reprezentantkami Polski podczas mistrzostw, które odbyły się w Śremie
Stanisław Płociennik z reprezentantkami Polski podczas mistrzostw, które odbyły się w Śremie

Poczuł się Pan doceniony?
– Doceniony to może przesada. Poczułem się jak Citko, który wygrał Plebiscyt Przeglądu Sportowego dzięki  jednej akcji, po jednej strzelonej bramce z mistrzami olimpijskimi. Tak bym to porównał, a wiadomo, że plebiscyty rządzą się swoimi prawami i tak też to przyjąłem.

Wyróżnienie to zbiegło się z Pana jubileuszem 60-lecia, jako najpierw zawodnik, a potem trener szermierzy Warty Śrem. Jak podsumowałby Pan w kilku zdaniach ten czas?
– Dla mnie najważniejsze, że robiłem to co lubiłem i kochałem. Cieszę się, że nadal tak jest. Być może można było te wszystkie lata spożytkować lepiej, ale ja dzięki szermierce czuję się spełniony. To co mogłem dla klubu, sekcji i młodzieży starałem się robić i nadal to czynie. Tutaj duże słowa podziękowania kieruję w stronę mojej żony Madzi, dzięki której mogłem się realizować w mojej pasji. Zawsze mnie wspierała, a nigdy nie przeszkadzała.

Jako sędzia międzynarodowy Stanisław Płociennik zwiedził świat. Był m.in. w Bangoku – stolicy Tajlandii
Jako sędzia międzynarodowy Stanisław Płociennik zwiedził świat. Był m.in. w Bangoku – stolicy Tajlandii

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z szermierką?
– To był przypadek. Byłem w piątej klasie i jak każdy chłopiec grałem trochę w piłkę, ale kolega powiedział mi, że można też trenować szermierkę. Poszedłem na zajęcia i mi się spodobało. Szermierka wydawała mi się ciekawsza i trudniejsza. Nie były to łatwe czasy, bo sprzęt to my oglądaliśmy głównie w ręce trenera. Dzisiaj nie byłoby szans na powodzenie takiego treningu.

OBSZERNA ROZMOWA W WYDANIU PAPIEROWYM

A to ciekawe

Udowodnili, że ratowanie życia mają we krwi

W minioną sobotę na placu przy OSP Brodnica odbyła się pierwsza – i miejmy nadzieję, że nie ostatnia akcja krwiodawcza, pod hasłem „Ratowania Życia...

Remont musi poczekać. Chętny był jeden, ale był za drogi

Kiedy powstawała restauracja McDonald’s wyremontowano miejski fragment ul. Gostyńskiej, który leży w ciągu drogi wojewódzkiej 432. Wówczas śremianie zastanawiali się, dlaczego tylko fragment ulicy...

Poczta Polska ostrzega przed oszustwami

Spółka przypomina, że nie wysyła drogą elektroniczną żadnych wiadomości zawierających prośby o uzupełnienie dokumentacji celnej, dotyczącej towarów zakupionych w azjatyckich sklepach internetowych. Osoby, które...