12.2 C
Śrem
niedziela, 16 maja, 2021
Strona główna Sport Szermierka ustawiła mi życie
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Szermierka ustawiła mi życie

Stanisław Płociennik ma 72 lata. Od zawsze kojarzony jest w Śremie z szermierką, w której działa już 60 lat. W Plebiscycie Głosu Wielkopolskiego zajął trzecie miejsce na trenera dekady. Swój sukces porównuje do gola Marka Citko na Wembley. Jak sam mówi szermierka ustawiła mu życie i dała dużo radości, bo robi to co kocha.

Gratulacje, w Plebiscycie Głosu Wielkopolskiego na trenera dekady 2010-2020 zajął Pan trzecie miejsce. Jak odebrał Pan to duże wyróżnienie?
– To było dla mnie zaskoczenie, bo znam wielu lepszych trenerów. Nawet nie wiem, kto mnie do tego plebiscytu zgłosił, kto głosował, bo ja osobiście jako tako żadnej agitacji nie robiłem. Dopiero w drugim etapie, tj. rangi wojewódzkiej wsparł mnie starosta i starostwo powiatowe, które jako trenerowi powiatu i kadry pomogło mi w tych głosach za co chciałbym podziękować. Dziękuję oczywiście równie mocno wszystkim anonimowym osobom, które oddały na mnie głos. Cieszyły mnie także gratulacje od trenerów kadry zarówno osobiste, jak i pisemne, także spotkało mnie dużo życzliwości.

Stanisław Płociennik z reprezentantkami Polski podczas mistrzostw, które odbyły się w Śremie
Stanisław Płociennik z reprezentantkami Polski podczas mistrzostw, które odbyły się w Śremie

Poczuł się Pan doceniony?
– Doceniony to może przesada. Poczułem się jak Citko, który wygrał Plebiscyt Przeglądu Sportowego dzięki  jednej akcji, po jednej strzelonej bramce z mistrzami olimpijskimi. Tak bym to porównał, a wiadomo, że plebiscyty rządzą się swoimi prawami i tak też to przyjąłem.

Wyróżnienie to zbiegło się z Pana jubileuszem 60-lecia, jako najpierw zawodnik, a potem trener szermierzy Warty Śrem. Jak podsumowałby Pan w kilku zdaniach ten czas?
– Dla mnie najważniejsze, że robiłem to co lubiłem i kochałem. Cieszę się, że nadal tak jest. Być może można było te wszystkie lata spożytkować lepiej, ale ja dzięki szermierce czuję się spełniony. To co mogłem dla klubu, sekcji i młodzieży starałem się robić i nadal to czynie. Tutaj duże słowa podziękowania kieruję w stronę mojej żony Madzi, dzięki której mogłem się realizować w mojej pasji. Zawsze mnie wspierała, a nigdy nie przeszkadzała.

Jako sędzia międzynarodowy Stanisław Płociennik zwiedził świat. Był m.in. w Bangoku – stolicy Tajlandii
Jako sędzia międzynarodowy Stanisław Płociennik zwiedził świat. Był m.in. w Bangoku – stolicy Tajlandii

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z szermierką?
– To był przypadek. Byłem w piątej klasie i jak każdy chłopiec grałem trochę w piłkę, ale kolega powiedział mi, że można też trenować szermierkę. Poszedłem na zajęcia i mi się spodobało. Szermierka wydawała mi się ciekawsza i trudniejsza. Nie były to łatwe czasy, bo sprzęt to my oglądaliśmy głównie w ręce trenera. Dzisiaj nie byłoby szans na powodzenie takiego treningu.

OBSZERNA ROZMOWA W WYDANIU PAPIEROWYM

A to ciekawe

Luzowanie obostrzeń. Wraca gastronomia w ogródkach czy zdjęcie maseczek

Gastronomia po ponad półrocznym zamknięciu zaczynie się otwierać w sobotę. Na pełne otwarcie lokali musimy poczekać do 28 maja, ale już od jutra będzie...

Zawsze uśmiechnięty i pełen wigoru. Damian Wesołowski nowym dzielnicowym KPP Śrem

Sierżant sztabowy Damian Wesołowski w służbie Policji jest od 2006 roku. Od samego początku zawodowo związany jest ze Śremie. Najpierw służył w konwojówce, a...

Mieszkańcy Niesłabina nie chcą mieszkać obok żwirowni

Wracamy do tematu opisywanego na łamach „Tygodnia”. W artykule zatytułowanym „Czy w Niesłabinie powstanie żwirownia?” poruszaliśmy kwestię działań inwestora na jednej z działek w...