17.5 C
Śrem
sobota, 24 lipca, 2021

Strona główna Aktualności Błagają o ratunek dla serduszka Helenki
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Błagają o ratunek dla serduszka Helenki

Każdego tygodnia do naszej redakcji spływają listy z prośbą o wsparcie i nagłośnienie zbiórki dla chorych dzieci, czasem też dorosłych. Są to bardzo wzruszające historie, które wyciskają łzy z oczu. Nie potrafimy przejść obojętnie obok ludzkiej tragedii. Wśród nas są rodzice, ciocie, wujkowie, a nawet dziadkowie. Nie rozumiemy jednak, dlaczego tych historii jest tak wiele…

Proszę pomóżcie w zbiórce… Błagam nagłośnijcie tę historię… Czy znajdzie się miejsce w gazecie? – tak zaczyna się większość wiadomości. Zazwyczaj zgadzamy się pomóc. Zwłaszcza jeśli tragedia dotyka mieszkańca naszego regionu. My również mamy swoje rodziny. Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak wiele wysiłku potrzeba, by zebrać astronomiczne kwoty rzędu 1, 2, 5, a nawet 9 milionów zł. Jak bumerang wraca pytanie, dlaczego Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje wielu innowacyjnych terapii?! Dlaczego skazuje ludzi na podwójne cierpienie?

Dziś odpowiadamy na apel bliskich Helenki Ratajczak z Lubonia. 3-letnia dziewczynka urodziła się z bardzo poważną wadą serca i żyje tylko dzięki skomplikowanym operacjom. – Jej serduszko jest bardzo chore. Niestety – żeby biło, trzeba o nie wciąż walczyć – wyjaśniają rodzice dziecka.

A tak państwo Ratajczak opisują swoją walkę o życie małej Helenki:

Córeczka ma wadę serca. Muszą państwo niezwłocznie udać się do kardiologa – od tych słów rozpoczyna się historia choroby naszej córeczki. O wadzie dowiedzieliśmy się jeszcze w czasie ciąży. Wizyta u kardiologa była największym stresem w naszym życiu. Liczyliśmy na to, że na kolejnej wizycie lekarz powie, że doszło do pomyłki, że wszystko jest w porządku. Takie rzeczy przecież się zdarzają…

Serduszko Helenki miało jednak ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej. Potwierdziło się najgorsze… Na domiar złego, poinformowano nas, że większość dzieci z taką wadą serca choruje też na zespół Downa. Bezsilni, bezradni, kompletnie rozbici nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Panicznie baliśmy się wyników testów genetycznych. Los odkrył karty tuż przed Bożym Narodzeniem. Znowu płakaliśmy, ale tym razem ze szczęścia. Helenka nie ma zespołu Downa! Nasza córeczka urodziła się 8 lutego 2018 roku. Jej życie rozpoczęło się, a tym samym walka o to, by trwało…

Helenka walczyła o życie, mając tak naprawdę tylko jedną komorę w maleńkim serduszku. W tej sytuacji lekarze zadecydowali o operacji. 11 kwietnia 2018 roku nadszedł ten dzień — została zabrana z naszych objęć i w asyście lekarzy trafiła na blok operacyjny. Zamknęły się drzwi, a dla nas świat przestał istnieć. Wiedzieliśmy, że operacja potrwa kilkanaście godzin, ale żadne z nas nawet na moment nie opuściło miejsca pod drzwiami. Wpatrzeni w światło korytarza bloku operacyjnego czekaliśmy tam targani wszelkimi emocjami. W końcu zobaczyliśmy naszą córeczkę…

Wielki plaster na mostku i maseczka tlenowa zakrywały ją prawie całą. Ale żyła! Przeżyła najtrudniejszą dobę po operacji, wybudziła się z narkozy i dzień po dniu dochodziła do siebie. Po wypisaniu ze szpitala nadal była konsultowana przez specjalistów, którzy podjęli decyzję o cewnikowaniu serca. Po pół roku oczekiwania, 6 listopada 2018, znowu znaleźliśmy się pod drzwiami bloku operacyjnego.

Błagają o ratunek dla serduszka Helenki

Helenka po cewnikowaniu serca od razu została przewieziona na OIOM, a lekarze zabrali nas na rozmowę. Okazało się, że ciśnienie w serduszku nadal rosło, a my musieliśmy szybko podjąć decyzję. Strach o jej życie nas paraliżował. Wiedzieliśmy, że musimy się zgodzić na kolejną operację. Stres za każdym razem jest ogromny, ale kierowała nami jedna myśl – że idziemy w dobrą stronę i że kiedyś będziemy mogli powiedzieć – wygraliśmy.

W lutym 2021 roku Helenka przeszła kolejną operację ratującą jej życie. Zaraz po niej wydawało się, że wszystko poszło zgodnie z planem. Niestety, kilka godzin później stan Helenki zaczął się gwałtownie pogarszać. Sytuacja była bardzo poważna, córeczka została zaintubowana i wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną.  Kilka razy w dzień i kilka razy w nocy dostawaliśmy informację, że jest bardzo ciężko… Dopiero po czwartej dobie sytuacja się ustabilizowała.

Niestety ze względu na komplikacje podczas ostatniej operacji, otrzymaliśmy wyższy rachunek ze szpitala. Dodatkowo w tym roku Helenka musi przejść zabieg cewnikowania serca w klinice w Munster. Leczenie okazało się jeszcze droższe, niż na początku przewidywano. Znaleźliśmy się pod ścianą – musimy uregulować rachunek w szpitalu i zapłacić za dalsze leczenie serduszka Helenki! Prosimy Cię o pomoc, abyśmy mogli tego dokonać.

Na koncie Fundacji Siepomaga jest już niemal 100 tys. zł. Zbiórkę wsparło 3 tys. osób. Potrzeba jednak jeszcze nieco ponad 20 tys. Wpłat można dokonać pod adresem – siepomaga.pl/serce-helenki



Dominika Górna (Źródło: siepomaga.pl)

Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe

Muzeum Śremskie zyska nowe nagłośnienie i oświetlenie

- Podpisaliśmy umowę z Włodzimierzem Piesiakiem z Agencji Muzycznej Accord na dostawę nagłośnienia i oświetlenia do sali widowiskowej o wartości ponad 240 tys. zł....

Trwają półkolonie z Wartą Śrem i Adalbertus Dalewo

To już tradycja. Od kilku lat Warta Śrem organizuje letnie atrakcje dla dzieci. Tak też jest i w tym roku. Do współpracy dołączył Adalbertus...

Kolejne nowe auto zasili szeregi PSP Śrem

Jeszcze w tym roku PSP Śrem rozpisze ofertę na dostarczenie nowego samochodu kwatermistrzowskiego dla miejscowej jednostki. Zakup auta możliwy będzie dzięki otrzymaniu dofinansowania ze...