7.7 C
Śrem
sobota, 10 kwietnia, 2021
Strona główna Sport Chce zostać mistrzem świata
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Chce zostać mistrzem świata

Antek Mancel ma 15 lat i mieszka w Pełczynie. Trzy lata temu rozpoczął swoją przygodę z żużlem i podąża śladami Bartosza Smektały. To od niego rodzice odkupili synowi dwa motory. Przed świętami Antek uczynił ważny krok do przodu. Zdał bowiem egzamin i otrzymał licencję żużlowca na motory o pojemności 500 cc. Choć jest dopiero na początku drogi do zawodowego ścigania, to mierzy wysoko. Chce zostać mistrzem świata.

Przygodę ze sportem rozpocząłeś jako młody piłkarz Warty. Jak doszło do tego, że „rzuciłeś” piłkę dla żużla i postanowiłeś spróbować sił w „czarnym sporcie”?
Razem z rodzicami jeździliśmy na Unię oglądać mecze, a motory zawsze mnie kręciły. Od małego jeździłem na jakimś quadzie, czy crossie i gdy trzy lata temu wyczytałem w Internecie, że jest nabór do szkółki Leszczyńskie Byki pomyślałem, że chciałbym spróbować. Poprosiłem tatę, abyśmy pojechali do Leszna i dowiedzieli się, czy jest możliwość rozpoczęcia treningów i tak się rozpoczęła ta przygoda. Początkowo chodziłem dalej na piłkę i trenowałem w Warcie, ale na dłuższą metę nie dało się tego pogodzić i musiałem wybrać. Postawiłem na żużel.

Masz za sobą kolejny etap. Niejako „na zajączka” sprawiłeś sobie prezent w postaci licencji żużlowca na motor o pojemności 500cc. To ważny krok w przód w Twojej rozpoczynającej się karierze. Długo się starałeś o tą licencję?
– Tak, to ważny krok i cieszę się, że mam już go za sobą. Dwa lata temu zdałem licencję na motor o pojemności 250cc, a dopiero teraz, kiedy ukończyłem 15 lat mogłem się ubiegać na tą o pojemności 500cc. Egzamin wyglądał tak, że trzeba było przejechać cztery kółka toru w określonym czasie, bez wywrócenia się i cztery kółka z trzema zawodnikami na zasadzie takiego mini startu. Była też część pisemna w formie testu. Poszło dobrze i mam licencję.

Jak wygląda Twój tydzień treningowy i Twoje dotychczasowe starty w zawodach. Masz już na koncie jakieś sukcesy?
– Trenuję pod okiem Romana Jankowskiego przeważnie dwa razy w tygodniu na torze w Lesznie bądź Rawiczu. Od dwóch lat startuję w zawodach i jak dotąd były one na motorze o pojemności 250 cc. W tamtym roku objechałem niemalże wszystkie stadiony Ekstraligi. Za największy do tej pory mój sukces uważam czwarte miejsce w finał Indywidualnego Pucharu Polski młodzieżowców w Toruniu.

Można powiedzieć, że podążasz śladami Bartosza Smektały. A kto jest Twoim idolem. Na jakim zawodniku się wzorujesz, kogo podpatrujesz?
– Podpatruję praktycznie wszystkich zawodników, bo każdy w czymś jest najlepszy i staram się wyciągać wnioski. Kiedy przed nami trenuje Unia to staram się przyjechać na swój trening wcześniej, żeby przyglądać się i starać naśladować najlepszych. Moimi takimi wzorami są klubowi Emil Sajfudinov i Piotr Pawlicki. Dobry kontakt mam także z Bartkiem Smektałą. Zawsze służą radą, chętnie pomagają i podpowiadają. To tacy starsi koledzy i cieszę się, że mam z nimi kontakt.

WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU GAZETY

- reklama -

Najczęściej czytane

Uwaga! Wilki w gminie Brodnica [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Dotychczas mówiło się tylko o obecności wilków na terenie gminy Brodnica, ale teraz trafiono na namacalne dowody żerowania tych drapieżników w okolicy. W Ludwikowie...

Pożar w Wyrzece. Trwa akcja gaśnicza płonącego budynku mieszkalnego

Krótko przed godziną 10 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku w Wyrzece. Na miejscu jako piersi byli miejscowi ochotnicy z Wyrzeki, którzy ustalili,...

Koronawirus w śremskiej podstawówce!

W Szkole Podstawowej nr 1 w Śremie u jednej z uczennic potwierdzono zakażenie COVID-19. Natychmiast po uzyskaniu tej informacji dyrekcja placówki powiadomiła rodziców uczniów...