7.7 C
Śrem
sobota, 10 kwietnia, 2021
Strona główna Sport Oczekujemy jasnych deklaracji
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Oczekujemy jasnych deklaracji

Z DOMINIKIEM SWOROWSKIM - prezesem Warty Śrem, rozmawiał MACIEJ FUJAK

Jak w klubie odebraliście decyzje rządu o kolejnym lockdownie, którego konsekwencją jest to, że seniorzy (amatorzy) z ligi poniżej IV nie mogą trenować i grać spotkań ligowych, a ten sam los spotkał także dzieci, a więc najmłodszych adeptów Akademii Warty.
Rok temu, w obawie o zdrowie naszych podopiecznych i ich rodzin, odebraliśmy je z pokorą. Dziś sytuacja jest odmienna. Poczynana z covid obserwujemy już od roku. Mnie osobiście najbardziej razi brak konkretnych danych, a tylko przypuszczenia. Dodam, że minął rok. Czy się z tym zgadzam? Nie do końca, bo uważam, że wszystko dałoby się jakoś mądrze zorganizować, ale trzeba byłoby nad tym usiąść i pomyśleć, rozważyć wszystkie za i przeciw. Niestety, w mojej ocenie Rada Ministrów poszła po najniższej linii oporu. Najłatwiej, najprościej jest po prostu zakazać uprawiania sportu na świeżym powietrzu zamiast szukać mądrych rozwiązań. Z tym nie potrafię się pogodzić.

Póki co wszystko wstrzymane jest do 9 kwietnia. Wiadomo, że trzytygodniowa przerwa w treningach może odbić się na formie piłkarzy. Seniorzy będą trenować w ramach stypendiów, czy będziecie czekać na rozwój wydarzeń?
– Seniorzy trenują cały czas czekając na wznowienie rozgrywek. Rozporządzenie dopuszcza możliwość grania i trenowania zawodników pobierających stypendia. Jednakże nie wszystkie kluby zdecydowały się pójść tą drogą, dlatego też nie wystartowały niższe ligi od V w dół. Mamy za sobą dwie kolejki, a nie możemy czekać w nieskończoność. Decyzja musi zapaść, bo można przesunąć  2-3 kolejki i wcisnąć je gdzieś w środku tygodnia, ale jeżeli odpadnie ich z osiem? Trzeba mieć świadomość, że potrzebujemy dwóch kolejek na losowe odwołania meczów.  Osobiście oczekuję od władz związku konkretnych ustaleń limitu odwołanych meczów oraz jasnej deklaracji gramy czy szykujemy się do kolejnego sezonu, bo tkwimy w martwym punkcie.

Wiem, że był pomysł, aby znaleźć lukę w rozporządzeniu i obejść ją w ten sposób, aby także dzieciom „ufundować” stypendia, po to, aby mogły trenować i robić to co kochają. Jak to wygląda od strony prawnej?
– Lukę? Bardziej szukamy możliwości. Nie oczekujmy zbyt wiele od rozporządzeń pisanych palcem na wodzie w trakcie burzy. Jeżeli pojawi się taka opcja na pewno z niej skorzystamy. W chwili obecnej konsultujemy możliwości z prawnikiem WZPN, a także radcą prawnym. Wszystko jest na dobrej drodze i myślę, że niebawem każdy zawodnik, który będzie chciał będzie miał możliwość powrotu do treningów. Oczywiście z zachowaniem i przestrzeganiem wszystkich zasad sanitarnych. Co ciekawe, sondowaliśmy to także wśród rodziców. Wszyscy są zgodni. Chcą, aby dzieci mogły trenować i wróciły na boisko. 

WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU GAZETY

Poprzedni artykułPowalczy o minimum na ME
Następny artykułW oczekiwaniu na powołanie
- reklama -

Najczęściej czytane

Uwaga! Wilki w gminie Brodnica [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Dotychczas mówiło się tylko o obecności wilków na terenie gminy Brodnica, ale teraz trafiono na namacalne dowody żerowania tych drapieżników w okolicy. W Ludwikowie...

Pożar w Wyrzece. Trwa akcja gaśnicza płonącego budynku mieszkalnego

Krótko przed godziną 10 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku w Wyrzece. Na miejscu jako piersi byli miejscowi ochotnicy z Wyrzeki, którzy ustalili,...

Koronawirus w śremskiej podstawówce!

W Szkole Podstawowej nr 1 w Śremie u jednej z uczennic potwierdzono zakażenie COVID-19. Natychmiast po uzyskaniu tej informacji dyrekcja placówki powiadomiła rodziców uczniów...