15.1 C
Śrem
poniedziałek, 20 września, 2021
Strona główna Aktualności Pieniądze zebrane na leczenie Piotra Bajora pomogą uratować trzy inne życia
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Pieniądze zebrane na leczenie Piotra Bajora pomogą uratować trzy inne życia

To starcie trwało wiele miesięcy. Rodzina i przyjaciele Piotra Bajora każdego dnia walczyli o fundusze na pokrycie kosztów innowacyjnej terapii. Udało się! Na koncie fundacji pojawiła się astronomiczna suma – 1,5 mln zł. Niestety im więcej funduszy było na rachunku, tym słabszy był Piotr. Śremianin zmarł 13 marca. Lecz pieniądze nie przepadną. Pomogą uratować trzy inne życia.

Co z funduszami?

To pytanie pojawiło się w mojej głowie w chwili, gdy dowiedziałam się o śmierci Piotra Bajora. Przez ostatnie miesiące zarówno jako dziennikarz, ale też i prywatnie zaangażowałam się w walkę o jego zdrowie. Lecz skoro Piotr zmarł, to co stanie się z pieniędzmi, które udało się uzbierać? Z tym pytaniem zwróciłam się do Ewy Bajor. Żona Piotra poprosiła mnie o chwilę cierpliwości. Przed pogrzebem chciała skupić się na modlitwie i organizacji samej uroczystości.

Na koncie Fundacji Siepomaga widniała astronomiczna suma – 1 551 998,69 zł. Zbiórkę wsparło ponad 43 tys. osób. Wiedziałam, że rodzinie Piotra zależało, by te środki były dobrze rozdysponowane. – Fundacja Siepomaga przychyliła się do naszej prośby i przekierowała środki ze zbiórki Piotra dla trzech potrzebujących – poinformowała Ewa Bajor.

Piotr został aniołem Jana, Olgi i Waldemara

Pieniądze zostały przekazane Janowi, Oldze i Waldemarowi. Jan Fiedor ma 51 lat i pochodzi z Małopolski. Mężczyznę również zaatakował chłoniak. Tradycyjne metody leczenia zawodzą. Pan Jan zbiera fundusze na terapię CAR-T Cell.

 

– Mój tata przyjmuje chemię paliatywną. Nie daje szans na wyleczenie, ma tylko zmniejszyć ból. Przedłuża, ale nie ratuje życie… Leki onkologiczne już nie działają. Zostało leczenie ostatniej szansy. Terapia Car-T Cell polega na pobraniu limfocytów T i zmodyfikowaniu ich w taki sposób, by potrafiły walczyć z nowotworem. To „przeprogramowanie” organizmu w taki sposób, by mógł pokonać raka. Wielu osobom uratowała życie. Niestety, nie jest refundowana. Kwota to ponad 1,3 miliona złotych. To cena, której nigdy nie będziemy w stanie zapłacić – mówi Weronika, córka pana Jana.

Decyzją rodziny Piotra i Fundacji Siepomaga, część środków, których Piotr nie wykorzystał na leczenie – 400 tysięcy złotych – zostanie przeznaczone na leczenie Jana i jego walkę o życie. Piotr Bajor na zawsze będzie aniołem Janka, dodającym mu siłę do dalszej walki.

Ratunek dla maleńkiej Olgi

Olga Miśkiewicz z Kiszkowa w Wielkopolsce to malutka dziewczynka, który choruje na SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. – SMA to bardzo ciężka choroba genetyczna. Organizm Oldzi nie produkuje białka, które odżywia neurony, odpowiedzialne za pracę mięśni. Mięśnie – odpowiedzialne za ruch, ale też mówienie, połykanie, oddychanie – umierają. Bez leczenia taka choroba to po prostu wyrok… – wyjaśnia mama dziecka.

Życie dziewczynki zostało wycenione na 8,5 mln zł. Tyle bowiem kosztuje terapia genowa, która jest nazywana najdroższym lekiem świata, bo jednorazowa dawka leku kosztuje ponad 2 miliony dolarów! – Preparat dostarcza kopię genu, którego córeczka nie ma i przez którego brak jej mięśnie umierają. Im prędzej zostanie Oldze podany, tym lepiej, bo tym mniejsze spustoszenie zrobi choroba w jej ciele. Oldzia nie jest w stanie sama usiąść, nie raczkuje, bo jej rączki i nóżki są już zbyt słabe, by ruszyć nimi do przodu… Co będzie dalej? – pyta zrozpaczona Anna Miśkiewicz.

Rodzina Piotra Bajora postanowiła wspomóc Olgę i przekazać 529 431,94 zł na jej zbiórkę. – O tyle jesteśmy bliżej celu i możemy zmniejszyć kwotę do zebrania. Dziękujemy żonie Piotra, synowi, siostrze. Brakuje nam słów, by wyrazić naszą wdzięczność – zapewniają rodzice dziewczynki.

Wsparcie walki Waldemara

Pozostała kwota zasili konto zbiórki Waldemara Pierzyńskiego z Niepruszewa. 27-latek choruje na ostrą białaczkę szpikową i również zbiera fundusze na terapię CAR-T. – Tak agresywna odmiana choroby jest wyzwaniem nawet dla najlepszych specjalistów. Od kilku miesięcy jestem w szpitalu, ale w tym momencie nikt nie ma dla mnie zbyt dobrych informacji. Razem z rodzicami, którzy wspierają moją walkę, szukałem pomocy na całym świecie. Każda wysyłka wiadomości do ośrodka zajmującego się leczeniem to nowa dawka nadziei… Wreszcie pojawiła się szansa – klinika w USA zaproponowała innowacyjną terapię CAR-T, która pomoże zwalczyć komórki nowotworowe. Na ten moment to moja jedyna nadzieja na życie! Kiedy zobaczyłem kosztorys, nogi znów się pode mną ugięły – cena leczenia wynosi 750 tysięcy dolarów! Niestety, takie koszty są poza zasięgiem moim i mojej rodziny – mówi pan Waldemar.

Piotr Bajor również w tym przypadku został aniołem. Na koniec uświadomiłam sobie, że każdy z nas, kto wsparł jego zbiórkę, już na zawsze będzie o nim pamiętał. Piotra wspominam za każdym razem, gdy spoglądam na wylicytowany obraz Marylin Monroe. Przypominają mi go również wyjątkowe kolczyki. A jaką cząstkę w was pozostawił?

Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe

Zrobili krok do mistrzostwa

Za nami trzeci weekend z Green Bike Ligą. Tym razem walkowerów było już dużo mniej, bo nie stawiły się jedynie Niesłabin i Kawcze. PUH Cynk...

Na crossie bez kasku. Nieprzytomny motocyklista w szpitalu

Około godziny 15.30 policja oraz pogotowie ratunkowe zostały powiadomione o wypadku na motocyklu typu cross. Doszło do niego w trudno dostępnym terenie za wałami...

QuaRunTina – trzecia wystawa prac Matyldy Lepieszy

Wystawę prac pod nazwą QuaRunTina, w znacznej części są to grafiki i rysunki piórkiem, będzie można oglądać w salach wystawowych naszej biblioteki do 1...