17.5 C
Śrem
sobota, 24 lipca, 2021

Strona główna Aktualności Śrem Sukces mojej firmy to efekt rzetelności, pracowitości i innowacyjności
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Sukces mojej firmy to efekt rzetelności, pracowitości i innowacyjności

Z panem Grzegorzem Jerzykiem, właścicielem firmy Agencja Ochrony Osób i Mienia LION w Śremie, rozmawiamy o tym, jak z małej lokalnej agencji ochrony stworzył o dużą ogólnopolską firmę działającą w branży ochrona, której klientami są dziś zarówno największe spółki skarbu państwa jak i wiele prywatnych dużych przedsiębiorstw działających w całej Polsce.

Firma, którą pan stworzył, obchodzi w tym roku 20 lat swojej działalności. Był pan wówczas młodym człowiekiem, skąd pomysł na firmę ochroniarską? Ówczesne wzorce raczej nie były zachęcające?

Owszem, te firmy które już działały na rynku były kojarzone z byłymi funkcjonariuszami milicji czy policji, a także służb specjalnych. Ja takiego doświadczenia ani wsparcia nie miałem. W 1998 roku skończyłem liceum ekonomiczne. Panowało wówczas w kraju duże bezrobocie, to był trudny czas również dla kogoś kto chciałby otworzyć swój biznes. Jako że byłem osobą usportowioną pomyślałem, że warto by ukończyć dwuletnią policealną szkołę dla detektywów i pracowników ochrony w Poznaniu. Od razu zaznaczę, nie był to żaden kurs ale prawdziwa szkoła w której dużo wymagano i dużo z tej nauki wyniosłem. Po ukończeniu szkoły w 2001 roku, w wieku 21 lat postanowiłem założyć własną firmę ochroniarską. Tu jeszcze ważna uwaga. Od 1999 roku już pracowałem, byłem m.in. kierownikiem na stacji paliw ARAL w Śremie, której właścicielami byli państwo Anna i Witold Młodak. To oni, widząc moje zaangażowanie i sumienne, rzetelne podejście do pracy, tak naprawdę zmotywowali mnie do działania w tym kierunku. Nawet nad nazwą i logo mojej firmy pracowaliśmy wspólnie. Od nich też dostałem swoje pierwsze zlecenie – konwojowanie gotówki z utargu stacji do banku. Nie bez znaczenia było też wsparcie ze strony moich rodziców i dziewczyny, która później została moją żoną.

Jak to wyglądało na początku? Jak pan radził sobie z konkurencją?

Przyznaję, że firma, którą stworzyłem, była ewenementem w skali kraju na rynku usług ochroniarskich. W tak młodym wieku nikt wówczas nie założył firmy ochroniarskiej. Owszem, były takie, gdzie od rodziców, najczęściej emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych, przejmowali ich synowie, a ich działalność opierała się głównie na znajomościach i lokalnych układach. Pierwszy akt prawny, ustawa regulująca działalność takich firm w Polsce, powstał dopiero w 1997 roku. Na mocy tej ustawy wprowadzono m.in. koncesje uprawniające do prowadzenia działalności. To pokazuje, jaka „wolna amerykanka” panowała wcześniej na tym rynku. Nie jest tajemnicą, że wcześniej ten rynek nie był wolny od wpływów grup przestępczych. Gdy jednym z warunków otrzymania koncesji była niekaralność, zaczęło się to zmieniać. Dziś właścicielami wiodących firm na rynku są menedżerowie, przedsiębiorcy, a i same firmy w niczym nie przypominają tych sprzed dwudziestu lat.

Agencja Ochrony Osób i Mienia LION w Śremie koncesję otrzymała w sierpniu 2001 roku. Początki były trudne, ale z racji wcześniejszej pracy byłem już osobą rozpoznawalną w Śremie, a to ułatwiało kontakty. W Śremie już wówczas działała jedna agencja, ale moja systematyczna praca spowodowała, że firma nie dość, że nie upadła, to jeszcze wchłonęła już tę istniejącą.

Kiedy nastąpił przełom i z firmy lokalnej staliście się ogólnopolską?

Do 2005 roku koncentrowaliśmy swoją działalność na rynku lokalnym. Wtedy powstało nasze pierwsze biuro regionalne w Poznaniu. Pojawia się wówczas zapotrzebowanie na nowy rodzaj usług – ochrona osobista. Jesteśmy już wówczas obecni na rynku nie tylko poznańskim ale również w innych miastach Wielkopolski, stajemy się firmą rozpoznawalną na rynku usług ochroniarskich. W 2010 roku, w czasie kryzysu ekonomicznego który wówczas dał o sobie znać także w naszej branży, dochodzi do bankructw i upadłości wielu firm ochroniarskich. Wykorzystaliśmy ten czas na przejmowanie wielu spółek ochroniarskich i tym samym na poszerzanie zakresu naszej działalności. W wyniku tych działań konsolidacyjnych trafiło do nas około 15 podmiotów z terenu całej Polski. Zaczęliśmy być postrzegani na rynku jako firma solidna, rzetelna, z doświadczeniem i dużymi możliwościami w zakresie ochrony osobistej i obiektów, ich monitoringu itp. Stało się tak, bo tej branży liczy się rzetelność i solidność, a raz dane słowo musi być dotrzymane. Tym się zawsze wyróżnialiśmy, więc z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc przybywało zleceń od firm małych i dużych, aż po potentatów na rynku włącznie. O rozwoju firmy niech świadczy fakt, iż w 2015 roku zatrudnialiśmy już ponad 1000 osób w całym kraju.

Tak duża firma, działająca na obszarze całego kraju, wymagała zmiany zasad jej funkcjonowania.

Tak jest. Tu nieocenioną rolę odegrała moja żona Agata, która wprowadziła porządek korporacyjny do tej dużej aczkolwiek rozproszonej struktury. Nastąpiło ujednolicenie systemów zarządzania i sposobów raportowania. Było to o tyle łatwe, że mieliśmy już solidny fundament naszej działalności. Dziesięć lat doświadczeń to było coś na czym można było budować, to był klucz do sukcesu. Tym zajmowała się moja żona, ja zajmowałem się głównie analizą raportów, stroną innowacyjną firmy i nawiązywaniem kontaktów w celu świadczenia naszych usług dla największych graczy na rynku. A to już jest najwyższy level. Zresztą wielu mnie wówczas ostrzegało, bo łatwo tu przelicytować, wymagania są bardzo duże i trzeba im sprostać. Nie obawiałem się tego. Zawsze pamiętałem o tym, że droga do sukcesu prowadzi poprzez otwartość i prawdomówność w negocjacjach i rzetelność i sumienność w realizacji zawartej umowy. Sukces jest wtedy, gdy nasza oferta odpowiada oczekiwaniom nawet najbardziej wymagającego klienta i my jesteśmy w stanie jej sprostać.

Dynamiczny rozwój firmy musiał też siłą rzeczy powodować konflikty. Jak je rozwiązywaliście?

To oczywiste, że przy takiej skali działalności zdarzą się problemy. Nie da się tego uniknąć. Rzecz w tym, jak się podchodzi do ich rozwiązywania. My nigdy nie uciekaliśmy od problemów, gdy się pojawiały, natychmiast staraliśmy się je rozwiązać. Siadaliśmy do stołu z naszymi partnerami i rozmawialiśmy, szukaliśmy porozumienia, kompromisu czy polubownego załatwienia sprawy.

Jak wytłumaczy pan ten niebywały rozwój i zdobywanie kolejnych rynków w kraju przy działającej konkurencji?

Już o tym mówiłem, to kwestia naszej rzetelności, ale też rozpoznawalności. Staram się od wielu lat uczestniczyć w różnego rodzaju branżowych konferencjach czy spotkaniach Polskiej Izby Ochrony, gdzie jestem bardzo pozytywnie postrzegany. A do tego trzeba dodać, że naszym największym atutem jest posiadanie najbardziej nowoczesnego centrum monitorowania w Polsce. Pięć lat temu przejęliśmy firmę Monitoring Wielkopolski, poznańską spółkę która posiada najbardziej profesjonalne centrum monitorowania, co pozwoliło nam rozwinąć nasz wachlarz usług o te nowoczesne formy ochrony, oferując je zarówno naszym stałym klientom jak i tym, którzy się do nas zgłaszali. Podam przykład. Zgłosiła się do nas znana firma mająca sieć kilkuset sklepów w całej Polsce z ofertą objęcia tej sieci sklepów ochroną. Potrzebowaliśmy jedynie miesiąca czasu, by się z tym uporać. Przede wszystkim dzięki nowoczesnym formom ochrony, jakimi dysponujemy. Referencje, jakie otrzymujemy od takich firm są dodatkowym atutem przy rozmowach z wieloma innymi potentatami na rynku. Wiele z nich prowadzi swoją działalność w wielu lokalizacjach, są to przykładowo firmy budowlane realizujące duże projekty takie jak budowy dróg, mostów, wiaduktów itp. Wszystkie te budowy, częstokroć rozsiane na dużym terenie czy nawet w całej Polsce, wymagają ochrony. Jesteśmy przygotowani na to, by im taką ochronę zapewnić. Dlatego, że nie jesteśmy małą firmą lokalną czy też regionalną, ale dużym podmiotem o ogólnopolskim zasięgu. Decydujące znaczenie ma tu zaawansowana technologia, jej nowoczesność i nasza elastyczność w dostosowywaniu się do potrzeb klienta. To wszystko pozwala nam być o krok przed konkurencją.(…)

Więcej w papierowym wydaniu Tygodnia Ziemi Śremskiej

A to ciekawe

Muzeum Śremskie zyska nowe nagłośnienie i oświetlenie

- Podpisaliśmy umowę z Włodzimierzem Piesiakiem z Agencji Muzycznej Accord na dostawę nagłośnienia i oświetlenia do sali widowiskowej o wartości ponad 240 tys. zł....

Trwają półkolonie z Wartą Śrem i Adalbertus Dalewo

To już tradycja. Od kilku lat Warta Śrem organizuje letnie atrakcje dla dzieci. Tak też jest i w tym roku. Do współpracy dołączył Adalbertus...

Kolejne nowe auto zasili szeregi PSP Śrem

Jeszcze w tym roku PSP Śrem rozpisze ofertę na dostarczenie nowego samochodu kwatermistrzowskiego dla miejscowej jednostki. Zakup auta możliwy będzie dzięki otrzymaniu dofinansowania ze...