19.1 C
Śrem
piątek, 18 czerwca, 2021
Strona główna Aktualności Śrem Capchem na czacie z mieszkańcami
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Capchem na czacie z mieszkańcami

W związku z licznymi pytaniami i wątpliwościami mieszkańców dotyczącymi budowy fabryki elektrolitu w Śremie firma Capchem zorganizowała spotkanie z mieszkańcami. Spotkanie odbyło się 18 lutego, oczywiście z uwagi na panujące rygory związane pandemią mogło się ono odbyć jedynie w formie online. Do udziału w spotkaniu zgłosiło się 40 internautów, którzy w trakcie spotkania zadawali na czacie wiele pytań i zamieścili wiele własnych opinii.

Organizator spotkania, czyli firma Capchem Poland zaprosił do udziału w nim przedstawicieli Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, którą reprezentowali zastępca dyrektora Marian Fabianowicz i ekspert Daniel Kamiński, Pawła Mroczkowskiego, przedstawiciela firmy AB Industry, projektującej zakład produkcyjny w Śremie, firmę Capchem reprezentowała i spotkanie prowadziła Joanna Pawlicka, projekt site manager w tejże firmie.

Wprowadzenie do tematu

Spotkanie zaczęło się o 17.00 i trwało prawie do 19.00, tak jak założyli organizatorzy. Pierwsza część, to wprowadzenie do tematu, czyli szeroka informacja o firmie Capchem, jej profilu produkcyjnym, zakładach pracy i biurach rozsianych po całym świecie, współpracy z wieloma potentatami branży chemicznej i motoryzacyjnej, a także o genezie jej obecności w Polsce, spotkaniach z ministrami i przedstawicielami rządowej agendy jaką jest Polska Agencja Inwestycji i Handlu, których efektem była decyzja o inwestowaniu w Polsce. Mówili o tym Joanna Pawlicka i dyr. Fabianowicz. Przedstawiono też obszerną informację o samej fabryce. Zaprojektowała ją polska spółka AB Industry, a o całym procesie produkcyjnym, koniecznych i różnorakich zabezpieczeniach na wypadek awarii, wycieku niebezpiecznych substancji używanych do produkcji elektrolitu czy też ewentualności pożaru mówił jej przedstawiciel – Paweł Mroczkowski. Na koniec tej części spotkania Joanna Pawlicka, która jest z wykształcenia chemikiem, a wiele lat spędziła w Śremie zarządzając produkcją w firmie BASF, przedstawiła wielkości emisji gazów poprodukcyjnych i zabezpieczeń przed dostaniem się do atmosfery niebezpiecznych związków chemicznych w postaci filtrów węglowych. Przewidywana wielkość emisji tych substancji stanowi niewielki procent ich dopuszczalnych wielkości ujętych w przepisach o ochronie środowiska. Nie stanowi więc żadnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, zarówno pracowników odpowiednio zabezpieczonych ubiorami ochronnymi jak i okolicznych mieszkańców.

Potem pytania i odpowiedzi

Druga część spotkania to odpowiedzi na pytania. Było ich dużo, nie sposób omówić tu wszystkich, zwłaszcza, że wiele się powtarzało lub dotyczyło podobnych zagadnień.

Najwięcej – co oczywiste – dotyczyło ewentualnych zagrożeń i sposobu w jaki fabryka się przed nimi zabezpieczyła. Były one formułowane na różnym stopniu abstrakcji, od bardzo ogólnych, typu: czy ta produkcja jest niebezpieczna dla ludzi i środowiska po bardzo szczegółowe, dotyczące poszczególnych związków chemicznych używanych do produkcji elektrolitu. A oto jedne z nich: Czy emitowane substancje lotne, takie jak: sulton 1,3-propanu lub 4-Vinyl-1,3-dioxolan-2-one są substancjami rakotwórczymi lub/i toksycznymi?

Odpowiadała na te pytania głównie Joanna Pawlicka, rozwiewając wiele wątpliwości co do ich potencjalnego zagrożenia, a Paweł Mroczkowski wskazywał na konkretne zabezpieczenia zaprojektowane w ciągu technologicznym produkcji elektrolitu, które mają zapobiegać zdarzeniom groźnym dla ludzi i środowiska.

Drugi blok pytań dotyczył zakładu produkcyjnego w Śremie. Pytano kiedy rozpocznie się jego budowa a potem produkcja, ilu ludzi będzie tu zatrudnionych, czy będą również miejscowi, czy dostawcy będą krajowi, gdzie firma jest zarejestrowana i gdzie będzie płacić podatki. Padło również pytanie co dalej z nawiązaną współpracą z Wartą Śrem.

Tu również J. Pawlicka udzieliła wyczerpujących odpowiedzi. Zadeklarowała chęć uczestniczenia firmy w życiu lokalnej społeczności i jej czynnego udziału we wspieraniu różnorakich inicjatyw w tym dotyczących sportu i rekreacji. Nawiązana współpraca z największym śremskim klubem sportowym nie jest zagrożona. Capchem planuje zatrudnić w śremskiej fabryce 60 osób, a produkcję uruchomić w 2022 roku. Co do rozpoczęcia budowy, to stwierdziła, że zanim firma nie uzyska pozwolenia budowa nie ruszy. Odniosła się również do zastrzeżeń starosty śremskiego, który zawiesił postępowanie w tej sprawie i skierował sprawę do SKO. Stwierdziła, że firma w odpowiedni sposób odniesie się do tych działań, podkreślając, że do starostwa zostały złożone wszystkie potrzebne do wydania pozwolenia dokumenty. Poinformowała również, że firma wielokrotnie próbowała nawiązać kontakt ze starostą celem omówienia wszystkich wątpliwości czy ewentualnych zastrzeżeń, niestety bez efektu. Podobnie było jak chodzi o przewodniczącego rady powiatu. Firma wyrażała gotowość zorganizowania spotkania dla radnych, ale odzewu na te prośby nie było. Odnosząc się do złożonych dokumentów w starostwie, stwierdziła, że początkowo nie było do tego żadnych zastrzeżeń, a przyjmujący je deklarowali, że decyzja zapadnie szybko, bo dostarczono wszystkie niezbędne dokumenty, w tym pozytywną decyzję środowiskową. Starosta nie ma podstaw prawnych ją podważać, bo zapadła ona po pozytywnych opiniach wojewódzkich ekspertów od ochrony środowiska i od ochrony wód i jest decyzją prawnie obowiązującą. Podstawa do jej wydania była Karta Informacyjna Przedsiębiorstwa, obszerny ponad 200. stronicowy dokument zawierający wszystkie dane dotyczące procesu produkcyjnego i jego oddziaływania na środowisko, wraz ze wszystkimi substancjami chemicznymi, które będą w jego procesie używane.

Były również pytania odnoszące się do pierwszej lokalizacji fabryki w Godzikowicach pod Oławą. Pytano, dlaczego firma zrezygnowała, a także czy w Śremie będzie produkowany ten sam typ elektrolitu, co planowano w Godzikowicach. W odpowiedzi uczestnicy spotkania usłyszeli, że pierwotny zamysł budowy fabryki był taki, że miała ona być dużo większa, budowana wspólnie z innym podmiotem i produkować trzy rodzaje elektrolitu, stąd większa ilość substancji chemicznych używanych do jego produkcji. W Śremie fabrykę wybuduje Capchem i będzie w niej produkował dwa rodzaje elektrolitu, stąd niektóre substancje niebezpieczne dla środowiska będą wyeliminowane z produkcji.

Nie mogło zabraknąć pytań dotyczących porównywania tej inwestycji do wysypiska odpadów w Pyszącej. Powołując się na negatywne doświadczenia z powstania niekontrolowanego przez żadne służby gigantycznego wysypiska, które dziś stanowi potencjalne zagrożenie dla środowiska w tym dla wód gruntowych i podziemnych, pytano, czy z tą inwestycją będzie podobnie. – Udowodnijcie nam że Wasza fabryka będzie działała zgodnie z normami. oczekujemy konkretnych informacji – padło jedno z pytań. Tu również w odpowiedziach przywoływano obowiązujące Polsce i Unii Europejskiej przepisy i normy prawne, które są obowiązujące dla producenta. Wskazywano, że tak duży potentat przemysłowych jak Capchem nie może sobie pozwolić na działania omijające prawo, bo bardzo by zaszkodził swojej reputacji i naraził się na ogromne straty. Firma zainwestuje w budowę fabryki w Śremie 50 mln euro. To duża kwota, w której mieszczą się również wszystkie elementy zapobiegające ewentualnym awariom i innym nieprzewidzianym zdarzeniom.

Co dalej?

Ze względu na ilość zadanych pytań, nie do wszystkich uczestnicy spotkania za strony organizatora się odnieśli, tłumacząc to swoją niekompetencją. Dotyczyło to np. spraw finansowo-ekonomicznych czy podatkowych, ale obiecano, że na wszystkie zostaną udzielone odpowiedzi. Podobnie jak na te, dotyczące wystąpienia na takim spotkaniu niezależnego eksperta, autorytetu, który po zapoznaniu się z dostępną wiedzą na temat produkcji elektrolitu w Śremie, wypowie się co do ewentualnych zagrożeń dotyczących ochrony zdrowia i życia mieszkańców i oddziaływania fabryki na środowisko.

Po udzieleniu wyczerpujących odpowiedzi na wiele zadanych pytań, pojawiły się na czacie wpisy uczestników, dziękujące za tak merytoryczny przebieg spotkania i życzący powodzenia w realizacji całego przedsięwzięcia. Ze strony organizatora padła z kolei niniejsza deklaracja: „Szanowni Państwo, po zakończeniu spotkania zbierzemy jeszcze raz wszystkie pytania i przekażemy Państwu odpowiedź w ciągu kilku dni, by mieć pewność, że wszystkie kwestie zostały rozstrzygnięte”.

Na koniec słowo komentarza. Na pewno warto i trzeba rozmawiać. By mieć wyrobione zdanie na temat budowy tej fabryki w Śremie trzeba pytać i słuchać co o tej sprawie mają do powiedzenia ci, którzy się na tym znają. Stąd ta inicjatywa ze strony firmy i odzew ze strony mieszkańców. Czy liczono na większy udział? Chyba tak, ale i tak tych zalogowanych było czterdziestu, a to znaczy, że co najmniej tylu mieszkańców uczestniczyło w tym spotkaniu. Gdy będzie kolejne, zapewne ilość uczestników będzie większa, wszystko zależy od tego, kto będzie do tej debaty zaproszony. Szkoda, że nie było na tym spotkaniu przedstawicieli władz samorządowych gminy i powiatu, wiele spraw byłoby tu definitywnie wyjaśnionych i skomentowanych, z pożytkiem dla nas wszystkich.

Teraz wypada czekać na kolejne spotkanie i na decyzję SKO w tej sprawie, bo od niej będzie zależała w dużej mierze dynamika kolejnych wydarzeń.

A to ciekawe

Głośny wybuch w Śremie. Wysadzono bankomat

Policja w Śremie około godziny 2 w nocy otrzymała zgłoszenie o wybuchu w jednym z bloków przy ul. Chłapowskiego. Na miejscu okazało się, że...

Fakty i mity na temat e-mobilności

Produkcja elektrolitu generuje wiele odpadów i zużywa dużo energii? Mit! Jeśli chcesz wypić słodką herbatę, dodajesz do niej cukier i mieszasz. Tak właśnie działa proces...

Kiermasz charytatywny dla Olgi Miśkiewicz

Olga Miśkiewicz z Kiszkowa w Wielkopolsce to malutka dziewczynka, który choruje na SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. - SMA to bardzo ciężka choroba genetyczna....