-5.3 C
Śrem
poniedziałek, 18 stycznia, 2021
Strona główna Sport Warta Śrem się dzieli. Z konieczności
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Warta Śrem się dzieli. Z konieczności

Dosłownie w przededniu 100 rocznicy od swojego powstania największy śremski klub sportowy podjął dramatyczną decyzję. Dodajmy od razu, decyzję, która była niechciana przez wszystkich, ale która okazała się konieczną dla dalszego istnienia klubu, bo jest konsekwencją polityki burmistrza Śremu. Nadzwyczajne walne zebranie członków stowarzyszenia ŚKS Warty Śrem podjęło uchwałę, która czyni klub jednosekcyjnym. Dwie pozostałe sekcje zmuszone są od tej pory do samodzielnego zorganizowania się, by dalej prowadzić swoją działalność. Ma to bezpośredni związek z finansowaniem ich działalności.

Co skłoniło działaczy i członków stowarzyszenia ŚKS Warta Śrem do podjęcia tak radykalnych kroków? Sposób traktowania przez burmistrza Śremu tego klubu przy podziale dorocznych dotacji na działalność podmiotową klubów i stowarzyszeń sportowych działających na terenie naszej gminy. Warta Śrem do 14 grudnia była klubem wielosekcyjnym, w którym uprawiało się takie sporty jak piłka nożna, szermierka i boks. Otrzymywała na swoją działalność w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży dotację z gminy. W tym roku wyniosła ona 160 tysięcy złotych na Wartę Śrem i 140 tysięcy złotych na UKS Śrem, drugi klub działający w Śremie, który prowadzi również szkółkę piłkarską dla dzieci i młodzieży. Działacze Warty słusznie zwracali uwagę, ze są w tym podziale środków pokrzywdzeni, bo na trzy sekcje prowadzące pracę z młodzieżą otrzymali jedynie 20 tys zł więcej niż jednosekcyjny UKS. Mało tego. Warciarze wskazywali na fakt, iż w w ich klubie uczy się grać w piłkę dużo więcej młodzieży niż u konkurencji. Gdy wskazywaliśmy na te i inne anomalie w naszej publikacji w numerze z 11 listopada br., burmistrz zapewniał, że… (…) w procedurze przyznawania dotacji na nowy 2021 rok, szczególnie zwrócimy uwagę na spisy i prowadzenie rejestrów zawodników biorących udział w treningach, (…). Okazało się jednak, że na 2021 rok podział środków pomiędzy oba kluby niewiele się różni do tegorocznego. Warta ma dostać na szkolenie dzieci i młodzieży we wszystkich trzech sekcjach 174 tysiące zł, a UKS w jednej – 142 tys zł.

Uchwała, która dzieli

Walne zgromadzenie stowarzyszenia Warty Śrem odbyło się 14 grudnia br.

Głównym powodem zwołania w trybie nadzwyczajnym tego decydującego o teraźniejszości i przyszłości klubu gremium, było podjęcie decyzji o usamodzielnieniu się prawnym sekcji bokserskiej i szermierczej.

Powody tego posunięcia wyjaśnił prezes klubu Dominik Sworowski. Do tej pory stowarzyszenie Śremski Klub Sportowy Warta Śrem była jednym podmiotem prawnym posiadającym swój NIP, REGON, etc. Przy zabieganiu o środki zewnętrzne na działalność klubu podmiotem występującym o nie mógł być tylko ŚKS Warta Śrem. Mimo tego, że Warta była klubem wielosekcyjnych, to starając się o dotacje czy wsparcie finansowe czy to do burmistrza Śremu czy do innych podmiotów, była zawsze na dużo gorszej pozycji niż kluby jednosekcyjne. Uchwała walnego znaczy tyle, że powstaną dwa nowe odrębne stowarzyszenia grupujące działaczy i sympatyków dotychczasowych sekcji szermierczej czy bokserskiej. Będą to nowe podmioty prawne z własnymi władzami, z odrębnym NIP-em, REGON-em itd. Daje to możliwość samodzielnego aplikowania o środki do różnych instytucji, np. do władz gminy, powiatu, województwa czy ministerstwa, ale także do podmiotów prywatnych, sponsorów itp. Z tą argumentacją zgodzili się wszyscy uczestniczący w walnym zgromadzeniu członkowie i podjęta została stosowna uchwała jednogłośnie. – Oczywiście, obie dotychczasowe sekcje, szermiercza i bokserska zachowują prawo do całego stuletniego dziedzictwa Warty Śrem, bo bogatej historii klubu i mogą z niej czerpać na swój własny użytek – podkreśla prezes Dominik Sworowski, który zastrzega, że podjęcie takich kluczowych decyzji na walnym nie miało żadnych podtekstów czy niesnasek osobistych. Chodzi jedynie o przejrzystość finansowania działalności klubu i podaje przykład podziału dotacji na działalność sportową klubów i stowarzyszeń sportowych, jakiej dokonał burmistrz Śremu na 2021 rok. Konkretnie chodzi o dotację dla dwóch klubów piłkarskich szkolących dzieci i młodzież w swoich akademiach piłkarskich czyli o Wartę Śrem i UKS Śrem. Warta na 2021 rok otrzymała 174 tysiące złotych na trzy sekcje, piłkarską, szermierczą i bokserską. UKS Śrem dostał 142 tysiące złotych tylko na piłkarzy, bo innych sekcji nie posiada. Oznacza to tyle, że Warta, która ma więcej młodych podopiecznych w swojej akademii piłkarskiej dostała de facto mniej niż jej konkurent na lokalnym rynku.

Jaki z tego pożytek?

Spytaliśmy o zdanie w sprawie podjętej uchwały na walnym Krzysztofa Lewandowskiego, radnego Rady Miejskiej, przewodniczącego Śremskiej Rady Sportu i członka zarządu ŚKS Warta Śrem. – Jest mi przykro, że tak się stało, ale rozumiem motywy, jakimi się kierowano. Głosowałem za tą uchwałą, bo zgadzam się z argumentacją prezesa Sworowskiego. Teraz powołamy do życia stowarzyszenie Śremski Klub Bokserski Warta Śrem jako samodzielny klub i sami będziemy aplikować o środki. Oczywiście nawiązywać będziemy to chlubnej tradycji Warty, także logo nowego klubu będzie podobne do logo Warty.

Cóż miał powiedzieć Krzysztof Lewandowski w sytuacji, gdy przy podziale środków z otrzymanej dotacji w kwocie 174 tys zł na ŚKS Warta, sekcje szermiercza i bokserska otrzymają łącznie 32 tysiące złotych. Dlaczego akurat tyle? Bo sekcja piłkarska jest największa i jest oczywiste, że musi mieć na swoją działalność 142 tysiące złotych, czyli dokładnie tyle, ile otrzymał jej konkurent czyli UKS. A co można zdziałać w sekcji, gdy ma się 16 tysięcy złotych w skali roku na jej działalność szkoleniową? Krzysztof Lewandowski nie chciał tego faktu komentować.

Ale taka decyzja klubu komentarza wymaga. Decyzja władz tego zasłużonego dla miasta i jego mieszkańców klubu o wyrzuceniu dwóch sekcji to tak naprawdę krzyk rozpaczy. Jak tu robić jubileusz 100 lecia klubu, jak świętować, jak pozyskiwać sponsorów, jak robić dobry klimat wokół klubu, gdy jednocześnie trzeba wszystkim tłumaczyć, dlaczego tak naprawdę usunęło się z klubu dwie zasłużone dla niego sekcje sportowe? W tym tłumaczeniu nie da się pominąć faktu, kto w istocie zmusił działaczy do podjęcia tej dramatycznej decyzji?

Owszem, niemałym nakładem środków remontujemy stadion. Ale nie brakło też nieprzemyślanych decyzji. Sprzedaż sportowego hotelu, czy boiska na Zamenhofa. Powstały przyszkolne boiska, odnawia się obiekty sportowe na Staszica, ale będą one tętniły życiem tylko wówczas, gdy będą dobrze działać kluby i stowarzyszenia sportowe prowadzące na nich swoje zajęcia. W przeciwnym razie będą one stały puste i niszczały.

Jan Zalewski.

Najczęściej czytane

Koronawirus w śremskiej podstawówce!

W Szkole Podstawowej nr 1 w Śremie u jednej z uczennic potwierdzono zakażenie COVID-19. Natychmiast po uzyskaniu tej informacji dyrekcja placówki powiadomiła rodziców uczniów...

Ruszyły prace wokół ścieżki pieszo-rowerowej do Zbrudzewa

Kładka pieszo-rowerowa nad kanałem ulgi i ścieżka pieszo-rowerowa do Zbrudzewa oraz w kierunku Mechlina to inwestycja, na którą mieszkańcy czekają od kilku lat. W...

Pożar w Wyrzece. Trwa akcja gaśnicza płonącego budynku mieszkalnego

Krótko przed godziną 10 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku w Wyrzece. Na miejscu jako piersi byli miejscowi ochotnicy z Wyrzeki, którzy ustalili,...