27.2 C
Śrem
niedziela, 14 sierpnia, 2022
Swiper demo
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Strona głównaSportGole 48-latka zabrały punkty
- reklama -spot_img
- reklama -spot_img
- reklama -spot_imgspot_img
spot_img

Gole 48-latka zabrały punkty

Bliscy sprawienia niespodzianki byli piłkarze Pogoni Książ. Do 81 minuty prowadzili oni na wyjeździe z wyżej notowanym Pelikanem Dębno Polskie 3:1, a mimo to musieli się zadowolić remisem. Co ciekawe, trzy punkty Pogoni zabrały dwa gole 48-latka.

Faworytem sobotniego spotkania byli plasujący się w czołówce gospodarze i to oni dobrze weszli w mecz, bo już w 5 minucie wyszli na prowadzenie. Piłkarze Pogoni grali jednak z Pelikanem jak równy z równym i stwarzali sobie okazje do wyrównania, ale próby Mariusza Wachowiaka i Piotra Galusika nie przyniosły efektu, bo na przeszkodzie stawał bramkarz lub poprzeczka. Okazje mieli także rywale, ale wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa rozpoczęła się po myśli Pogoni. W krótkim czasie dwie bramki strzelił bowiem Mariusz Wachowiak. 36-letni napastnik podtrzymuje świetną passę i trafił do siatki w 55 i 58 minucie. Najpierw wykorzystał podanie Marcina Tomaszewskiego, a potem błąd obrońcy rywali. Gospodarze próbowali coś wskórać, ale grali chaotycznie, a wykorzystali to goście, którzy w 71 minucie zdobyli trzecią bramkę. Jej autorem był grający trener Marcin Tomaszewski. Wydawało się, że Pogoń zmierza po trzecie w sezonie zwycięstwo, a tymczasem w samej końcówce rywale zdołali jeszcze uratować remis i odrobić dwubramkową stratę. Piłkarzy z Książa Wlkp. pogrążył 48-letni doświadczony Krzysztof Kendzia, który w 81 i 88 minucie strzałami z rzutów wolnych pokonał Gendaszyka.

– Jestem zły, żeby nie powiedzieć wkurzony, bo mieliśmy rywali na widelcu – mówi trener Tomaszewski. – Uczulałem moich obrońców, żeby nie faulować w okolicach pola karnego, bo rywale mają zawodnika, który potrafi przymierzyć z wolnego i strzela sporo goli z tych stałych fragmentów gry. Żal dwóch zgubionych punktów, bo wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, a nawet trener rywali przyznał po meczu, że zasłużyliśmy na zwycięstwo – dodał.

W sobotę o 13.00 Pogoń czekają jeszcze zaległe derby w Śremie z Wartą.

A to ciekawe