11.4 C
Śrem
niedziela, 16 maja, 2021
Strona główna Aktualności Brodnica Pako-Staw znika z powierzchni – jak go uratować?
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Pako-Staw znika z powierzchni – jak go uratować?

Jak tak dalej pójdzie, to z niegdyś wspaniałego łowiska oraz miejsca, z którego korzysta społeczność Brodnicy, zostanie tylko kałuża. Sytuacja z miesiąca na miesiąc jest coraz gorsza. Szansą na poprawę warunków jest budowa studni, ale na to potrzeba pieniędzy. Ruszyła zbiórka publiczna, do której każdy może się dorzucić.

Od 2010 roku łowisko Pako-Staw w Przylepkach stanowi ważny element społeczny nie tylko dla wędkarzy, ale również dla lokalnej społeczności gminy Brodnica. To tam wielokrotnie w przeszłości organizowane były imprezy okolicznościowe z okazji dnia dziecka połączone z zarażaniem pasją wędkowania najmłodszych z mieszkańców gminy. To tam często lokalna biblioteka urządzała wydarzenia z książką w tle połączone z zabawą przy ognisku. Teraz to wszystko odchodzi w zapomnienie. Nie z winy człowieka, jak mogłoby się zdawać, ale z winy natury.

Pako-Staw potrzebuje naszej pomocy
Tak aktualnie wygląda Pako-Staw. Wody ubywa w zastraszającym tempie.

Tegoroczna susza rolnicza nie tylko dała się we znaki rolnikom, rykoszetem oberwał także Pako-Staw.

Inicjatywa na stworzenie tego miejsca powstała z pasji do wędkarstwa, nie tylko tego sportowego, ale przede wszystkim rekreacyjnego, pozwalającego na obcowanie z przyrodą i naturą, na co w dzisiejszych czasach pogoni za, w sumie nie wiadomo czym, mamy coraz mniej czasu i możliwości – przekazują właściciele łowiska

Usytuowanie Pako-Stawu sprawia, że jedynym źródłem dopustu wody są dreny melioracyjne z otaczających łowisko pól uprawnych. Natomiast brak kilkudniowych opadów sprawia, że woda nie spływa do łowiska. ­– W ostatnich kilku miesiącach lustro wody obniżyło się o ponad metr – komentuje Łukasz Pakowski. To, co się w obiekcie znajduje, uchodzi również do atmosfery w formie pary wodnej. Aktualnie średnia głębokość wynosi około pół metra.

Link do zrzutki: Ratowanie miejsca pasji

Taki niski poziom wody, przy założeniu, że tegoroczna zima jednak przyjdzie i będzie sroga, może być śmiertelny dla ryb znajdujących się w stawie.

Właściciele chcą tę sytuację zmienić, ale bez pomocy społeczeństwa, może być to trudne. Liczą, że ze wsparciem ludzi uda się uzbierać 20 tys. zł, które zostaną przeznaczone na zakup i wykonanie studni głębinowej. – Pomiary już zostały wykonane. Pokłady wody są, tylko trzeba studnie wykonać. Studnia będzie zasilała w wodę zbiornik w takich sytuacjach, jaką mamy teraz – wyjaśnia Łukasz Pakowski.

Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe

Luzowanie obostrzeń. Wraca gastronomia w ogródkach czy zdjęcie maseczek

Gastronomia po ponad półrocznym zamknięciu zaczynie się otwierać w sobotę. Na pełne otwarcie lokali musimy poczekać do 28 maja, ale już od jutra będzie...

Zawsze uśmiechnięty i pełen wigoru. Damian Wesołowski nowym dzielnicowym KPP Śrem

Sierżant sztabowy Damian Wesołowski w służbie Policji jest od 2006 roku. Od samego początku zawodowo związany jest ze Śremie. Najpierw służył w konwojówce, a...

Mieszkańcy Niesłabina nie chcą mieszkać obok żwirowni

Wracamy do tematu opisywanego na łamach „Tygodnia”. W artykule zatytułowanym „Czy w Niesłabinie powstanie żwirownia?” poruszaliśmy kwestię działań inwestora na jednej z działek w...