14.1 C
Śrem
wtorek, 19 października, 2021
Strona główna Aktualności Rodzinny oprawca za kratami
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Rodzinny oprawca za kratami

Kopał, wyzywał, groził śmiercią, znęcał się psychicznie nad córką i żoną, wreszcie doprowadził do ulatniania się gazu propan-butan w domu, w którym wspólnie z rodziną zamieszkiwał i wysłał do żony smsa o treści: „bez ognia w domu, jeśli chcesz mieć dom”. Terror rodziny z niewielkiej miejscowości pod Śremem trwał kilkanaście lat. Wreszcie się skończył. Łukasz F. trafił za kratki.

Prokuratura Rejonowa w Śremie postawiła mężczyźnie łącznie osiem zarzutów: czterokrotny zarzut kierowania gróźb karalnych wobec innych osób, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, znęcania się, narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia oraz zniszczenia mienia ruchomego. Sąd nie miał wątpliwości i uznał winę oskarżonego w każdym ze stawianych mu zarzutów. Skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny.

Wieloletni dramat w domowym zaciszu

Z sądowych akt sprawy wychodzi na jaw dramat żony skazanego już mężczyzny. Kobieta przez ponad 11 lat musiała zmagać się z przejawami agresji swego męża. Łukasz F., znajdując się pod wpływem alkoholu, wszczynał wobec niej awantury, podczas których znieważał ją, ograniczał jej swobodę, śledził kobietę, stale kontrolował jej telefon komórkowy.

W swoim pijackim amoku rzucał przedmiotami wyposażenia domu, uszkodził samochód, wyrzucał swoją małżonkę z domu. Gdyby tego było mało Łukasz F. groził jej śmiercią oraz uszkodzeniem ciała, naruszał jej nietykalność cielesną, popychając na ścianę, kopiąc. Rzucał w jej kierunku przedmiotami, kamieniami.

Jak ustalił sąd, w okresie od 2015 do 2019 roku (z przerwami) swoją agresję przelewał także na małoletnią córkę. Nie szczędził nawet dziewczynki, która oprócz tego, że była świadkiem jak ojciec poniża jej matkę, to jeszcze sama dostawała razy od Łukasza F.

Skazany dopuszczał się nawet takiego zachowania wobec dziecka, że upokarzał je publicznie np. podczas urodzin dziewczynki traktował ją jak psa, mówiąc do niej, że ma iść do budy czy kojca dla psa i tam pozostać, przy czym śmiał się z tego do rozpuku.

Na upokorzeniach się nie skończyło. Sądowe akta zdradzają również, że po wypiciu kilku głębszych mężczyzna „urządzał z córką tzw. sparingi, podczas których zadawał córce uderzenia i kopnięcia, wykręcał ręce, sprawiając dziecku w ten sposób świadomy ból.”

Żona chciała odejść

Żyjąc długo z katem pod jednym dachem w końcu żona zdecydowała się na podjęcie tego ważnego kroku – podjęła decyzję o rozwodzie. To sprawiło, że F. wpadł w szał. Najpierw usiłował popełnić samobójstwo poprzez powieszenie, później groził, że wyskoczy z okna. Mężczyzna trafił do Wielkopolskiego Centrum Neuropsychiatrycznego w Kościanie. Tam jednak nie został przyjęty i jeszcze tego samego dnia wrócił do domu. Wtedy już żony i córki Ł. nie było, ukryła się przed nim u znajomych.

Dwa dni później kobieta chciał z małżeńskiego domu zabrać swoje rzeczy. Asystowała policja. Mężczyzna groził jej i sobie. Znów zabrała go karetka pogotowia, i ponownie trafił on do placówki w Kościanie.

Chciał wysadzić w powietrze dom

17 czerwca 2019 r. mężczyzna dopuścił się czynów, które mogły sprowadzić śmierć na kobietę oraz wszystkich, którzy jej towarzyszyli. Jak uznał biegły sądowy:

„pokrzywdzone były narażone na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. (…) W przypadku zaistnienia wybuchu gazu i pożaru, w chwili gdy pokrzywdzone znajdowały się wewnątrz budynku, prawdopodobieństwo doznania przez nie ciężkich, zagrażających życiu obrażeń ciała byłoby wysokie.”

Kobiety uratowało to, że Łukasz F. w nocy poprzedzającej zdarzenie wysłał do żony smsa o treści: „bez ognia w domu, jeśli chcesz mieć dom”. W przeciwnym wypadku zwykłe załączenie włącznika światła mogło skończyć się tragicznie.

Łukasz F. bowiem w piwnicy budynku pozostawił dwie 11 kg butle gazowe, które miały odkręcone zawory i ulatniał się z nich gaz.

Kobiety, które weszły do domu od razu wyczuły charakterystyczną woń gazu, odłączyły zasilanie, zakręciły zawory butli i wyniosły je na zewnątrz. Powiadomiły też służby o zdarzeniu. Doszło też do tego, że na miejsce, do jednej z miejscowości w gminie Śrem, musiała przyjechać specjalna grupa ratownictwa chemicznego z Krzesin.

Był poczytalny

W toku prokuratorskiego postępowania mężczyzna poddany był obserwacji psychiatrycznej. Biegli nie rozpoznali u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznali natomiast u niego zaburzenia osobowości na podłożu uzależnienia alkoholowego.

Stwierdzone u niego zaburzenia temporare criminis nie znosiły i nie ograniczały jego zdolności do rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Innymi słowy Łukasz F. był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu czynów. I mógł uczestniczyć w procesie.

Szybki proces i wyrok skazujący

Sąd Rejonowy w Śremie potrzebował raptem dwóch posiedzeń, żeby zakończyć postępowanie sądowe przeciwko Ł. Sędzia Renata Chmielewska uznała go za winnego wszystkich ośmiu przedstawionych mu zarzutów.

Łukasz F. został skazany na łączną karę bezwzględnego pozbawienia wolności w wymiarze lat trzech. Na poczet kary zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania.

Ponadto sąd orzekł zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi na odległość mniejszą niż 100 m, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat, karę grzywny w wysokości 5 tys. zł, nakazał skazanemu opuszczenie lokalu wspólnie zajmowanego z żoną i córką na okres 5 lat.

 

Źródłofot. Pixabay
Michał Czubak
Dziennikarz. Publikował w prasie i telewizji m.in. w Polska The Times, Głos Wielkopolski, TV Wielkopolska.

A to ciekawe

Zginęły dwie osoby. Sprawca wypadku nie przyznaje się do winy

Do śmiertelnego wypadku doszło 29 lipca. Zginęły w nim dwie osoby w wieku 24 i 43 lat. Prokuratura sformułowała zarzut przeciwko 48-letniemu kierującemu dostawczym...

Wygrali mimo osłabienia

Przed sobotnim meczem trener Hubert Sciak był pełen obaw, bo do Rawicza śremski zespół udał się bez kilku zawodników. Sporo rotacji w składzie Od kilku kolejek...

NFM Orkiestra Leopoldinum w Muzeum Śremskim

W sobotę, 30 października w śremskim muzeum wystąpi NFM Orkiestra Leopoldinum. - W ciągu czterdziestu lat swej działalności NFM Orkiestra Leopoldinum osiągnęła znaczącą pozycję...