19.2 C
Śrem
czwartek, 26 maja, 2022

Strona główna Sport Zabójczy duet Warty
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Zabójczy duet Warty

W piątej kolejce czwarte zwycięstwo odnieśli piłkarze Warty, którzy pokonali Spartę Miejska Górka 4:0. Po dwie bramki zdobyli Kamil Szymandera i Patryk Słomczyński.

Pierwsze pół godziny było nerwowe w naszym wykonaniu. Nawzajem się badaliśmy – mówi trener Hubert Sciak. – Dopiero gdy podeszliśmy wyżej rywala przejęliśmy inicjatywę i zaczęliśmy stwarzać okazje. To przełożyło się na bramki w końcówce pierwszej połowy, a potem grało już się dużo łatwiej – dodał.

Długo na boisku niewiele się działo. Godny uwagi był strzał Kamila Szymandery i interwencja bramkarza Sparty, a także sytuacja, kiedy po rożnym bliscy trafienia głową byli goście, ale piłka poszybowała tuż przy słupku w boczną siatkę. Ciekawa była za to końcówka pierwszej części. W 40 minucie faulowany w polu karnym był Adrian Owczarek, ale Kamil Szymandera spudłował z „jedenastu” metrów. Szybko się jednak zrehabilitował, bo po rzucie rożnym trafił głową na 1:0. Jeszcze przed przerwą Warciarzom udało się podwyższyć prowadzenie, a gola do szatni zdobył Patryk Słomczyński.

Losy spotkania zostały przesądzone w pierwszym kwadransie drugiej połowy, kiedy kolejne bramki dołożyli najpierw Kamil Szymandera, a potem Patryk Słomczyński. Goście próbowali, ale praktycznie nie stworzyli sobie żadnej klarownej okazji. Sytuacje do podwyższenia mieli za to śremianie. Bartosz Skrzypczak trafił w słupek, a dwukrotnie pomylił się Słomczyński i skończyło się na 4:0.

Po 5 kolejkach Warciarze mają na koncie 13 punktów i ze stratą dwóch „oczek” do prowadzącego Kłosa Zaniemyśl zajmują drugie miejsce w tabeli.

Poprzedni artykułCzeka nas piłkarska sobota
Następny artykułBrąz Tymka i życiówki

A to ciekawe

Rodzaje kolektorów słonecznych – czym się różnią?

Panele fotowoltaiczne i kolektory słoneczne to często wybierane rozwiązania, które pozwalają wykorzystać naturalną energię słońca. Co warto wiedzieć o kolektorach słonecznych? Co to są kolektory...

Blisko coraz bliżej awansu są piłkarze Zawiszy

Goście przyjechali do Dolska nastawieni na głęboką defensywę. Całym zespołem czekali na własnej połowie i liczyli na okazje z kontry. W pierwszej połowie Zawisza...

Będą sobie pluć w brodę?

– Nie mogę dojść do siebie po tej porażce – przyznał trener Michał Mocek. – Wciąż jesteśmy w grze, ale ja już powoli przestaję...