14.1 C
Śrem
wtorek, 19 października, 2021
Strona główna Aktualności Fuszerka, bubel, masakra – grzmią mieszkańcy Zbrudzewa
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -
- reklama -

Fuszerka, bubel, masakra – grzmią mieszkańcy Zbrudzewa

Jesienią ubiegłego roku gmina Śrem zakończyła przebudowę ulicy Ametystowej w Zbrudzewie. Na ten moment czekali mieszkańcy nowego osiedla, którzy wręcz błagali o godny dojazd do swych posesji. Koszt przebudowy drogi wyniósł 776 991 zł. Za realizacje te inwestycji odpowiedzialna była firma Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe CYNK s.c. Edward Cynka i wspólnicy. Dziś mieszkańcy skarżą się, że padający od kilku dni deszcz skutecznie utrudnia im poruszanie się. Gołym okiem widać, że coś jest nie tak…

– Tyle czasu czekaliśmy na porządny dojazd do swoich domów. Gmina w końcu zdecydowała się wykonać nową nawierzchnię. Utwardzono drogę i położono płyty. Przez dłuższy czas wszystko było ok, ale wystarczyło kilka deszczowych dni, by droga zamieniła się w duże bajoro – denerwuje się pan Karol.

Przypomnijmy, że w ramach inwestycji wykonane zostało utwardzenie nawierzchni poprzez wykonanie czterech rzędów płyt PDTP o grubości 16 cm. Przestrzenie pomiędzy płytami miały zostać wypełnione kruszywem. W miejscach skrzyżowań ul. Ametystowej z innymi drogami pomiędzy płytami zastosowano betonową kostkę brukową typu Behaton.

Co ważne, odwodnienie nowej nawierzchni miało odbywać się poprzez spadki podłużne oraz poprzeczne. – Odwodnienie odbywać się będzie w sposób powierzchniowy na nawierzchnie z kruszywa – w stosunku do istniejącego stanu sposób odwodnienia nie ulega zmianie – zapewnia śremski ratusz. Co zatem się stało, że droga od kilku dni jest miejscami mocno zalana?

Okazuje się, że sytuacja się skomplikowała w związku z okolicznymi pracami budowlanymi. – Ze względu na prowadzone prace ziemne w poboczu drogi i usypany wał ziemi woda opadowa nie schodzi z części drogi na pobocze i pozostaje na płytach. Ponadto jest to droga bez odwodnienia (kanalizacji deszczowej) i okresowo mogą zachodzić sytuacje, kiedy woda będzie stała zanim zostanie wchłonięta przez grunt. Czasowe zastoiska wody nie mają wpływu na przejezdność – wyjaśnia Julia Projs z urzędu miejskiego w Śremie. Nieco inne zdanie na temat tych utrudnień mają sami mieszkańcy. – Być może autem da się jakoś przejechać, ale suchą stopą już tego bajora nie pokonam – kwituje nasz czytelnik.

 

Dominika Górna
Dziennikarz, politolog i kibic speedwaya

A to ciekawe

Zginęły dwie osoby. Sprawca wypadku nie przyznaje się do winy

Do śmiertelnego wypadku doszło 29 lipca. Zginęły w nim dwie osoby w wieku 24 i 43 lat. Prokuratura sformułowała zarzut przeciwko 48-letniemu kierującemu dostawczym...

Wygrali mimo osłabienia

Przed sobotnim meczem trener Hubert Sciak był pełen obaw, bo do Rawicza śremski zespół udał się bez kilku zawodników. Sporo rotacji w składzie Od kilku kolejek...

NFM Orkiestra Leopoldinum w Muzeum Śremskim

W sobotę, 30 października w śremskim muzeum wystąpi NFM Orkiestra Leopoldinum. - W ciągu czterdziestu lat swej działalności NFM Orkiestra Leopoldinum osiągnęła znaczącą pozycję...